- Kaaaaaaaaama co Ty zrobiłaś na ten obiad? Przecież to w ogóle do siebie nie pasuje! Skąd wzięłaś przepis na to? Pewnie sama to wymyśliłaś... - krzyczy mąż po pierwszym widelcu obiadu.
Pasuje czy nie pasuje - ważne, że najważniejszy członek rodziny wciągnął całą miskę i to do tego ryby, z którą ostatnią się nie lubimy.
Rybę zazwyczaj przygotowuję na dwa sposoby. Bez względu na rodzaj ryby piekę ją w piekarniku z cytryną i czosnkiem, albo smażę na patelni. Jak to powiedziała ostatnio moja przyjaciółka - typowy piątkowy obiad - ziemniory, ryba i kapucha. Robiłam pewne kombinację - a to bez tego, a to bez tamtego - za każdym razem Jan rybie mówił NIE. Podczas urlopu w Gdańsku Jan codziennie wciągał pokaźną porcję dorsza, zaczęłam więc częściej proponować dorsza - jednak efekt był taki sam. Pieczonej, suchej ryby Jan tknąć nie chciał.
Ryba w diecie dziecka jest niezmiernie ważna. Zaleca się jej włączenie do jadłospisu tuż po warzywach i owocach, czyli w okolicach 7-8 miesiąca i proponowanie jej dziecku 1-2 razy w tygodniu. Ryby zawierają zdrowe nienasycone kwasy tłuszczowe niezbędne do prawidłowego wzrostu i rozwoju - zwłaszcza poznawczego. Mięso ryb morskich dostarcza również jod, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania tarczycy, oraz witaminę D - która jak wiadomo jest witaminą życia i wpływa m.in. na regulacje układu odpornościowego.
Zaleca się zwłaszcza spożywanie tłustych ryb morskich - łosoś, makrela atlantycka, chudych ryb morskich - dorsz, sola, mintaj, a z ryb słodkowodnych najlepszy będzie karp i pstrąg. Celowo nie wymieniam halibuta, który jest gatunkiem zagrożonym.
Nie zaleca się podawania dzieciom ryb drapieżnych - okoń, makrela królewska, rekin czy miecznik. Zrezygnujmy również z tuńczyka, wszystkich ryb puszkowanych (nie tylko ze względu na rtęć, ale również aluminium) marynowanych oraz ryb wędzonych (zarówno na ciepło jak i na zimno). W trakcie procesu wędzenia uwalniane są szkodliwe związki, ponadto taka ryba jest bardzo słona.
Któregoś dnia układając menu tygodniowe wpadłam na pomysł by rybę podać Janowi z tym, co uwielbia - sosem pomidorowym. Skoro uwielbia spaghetti to łososiowym też nie pogardzi. Pomyślałam sobie, że dorzucę jakieś warzywo, podam z makaronem i zobaczymy. Nie jestem za tym by zmuszać dziecko do jedzenia. Dziecko jak dorosły ma swoje gusta smakowe - jedne potrawy i produkty mu odpowiadają inne nie i należy to szanować, ale szukać też rozwiązania.
I to był strzał w dyszkę.
Spaghetti łososiowe
Składniki
- 350 g łososia
- cukinia
- 2 marchewki
- średni por
- dwa ząbki czosnku
- passata pomidorowa
- makaron spaghetti
- przyprawy: słodka mielona papryka, bazylia, oregano
- olej rzepakowy
Przygotowanie
Łososia kroimy w kostkę. Czosnek wyciskamy przez praskę, albo drobno siekamy. Kroimy warzywa. Gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na oleju przesmażamy łososia - ok. 3-4 minut (jeśli chcesz uniknąć smażenia możesz go wcześniej upiec w piekarniku - 180 stopni ok. 20-25 minut) razem z czosnkiem. Dodajemy pokrojone warzywa, zalewamy sosem pomidorowym, dodajemy przyprawy i gotujemy na bardzo wolnym ogniu do momentu, aż marchewka będzie miękka. Opcjonalnie możemy posypać łososiowe spaghetii serem grana padano.
A jak Wy serwujecie rybę swoim
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 24 listopada 2017
środa, 16 sierpnia 2017
Pizza na spodzie owsianym.
Kto z nas nie lubi pizzy? Mogą być różne upodobania co do grubości ciasta, ilości i rodzaju sosów czy składników - jednak dotąd nie spotkałam osoby która pizzy nie lubi. Wiele osób próbujących zredukować swoją wagę zastanawia się i pyta : i co ja mam tak bez pizzy? Że w ogóle nieeee?
Jak wiecie nie jestem zwolennikiem zarówno słowa dieta jak i restrykcyjnych obostrzeń. Gdy po raz pierwszy byłam na redukcji i zaczęłam rewolucję żywieniową zdarzało mi się jednak pizzę zamówić. Byłam zbyt leniwa by przygotować ją w domu. Zawsze wydawało mi się, że zajmuje to strasznie dużo czasu, że taka domowa jest zdecydowanie gorsza w smaku od tej zamawianej (nie wiem skąd takie błędne przekonanie - może dlatego, że ta domowa nie jest taka symetryczna i idealna - zniekształcenia poznawcze) i na pewno mi się nie uda. Zdecydowałam się jednak spróbować. W czym tkwi sekret smaku? W sosie - jest obłędny. Z sezonowych, słodkich pomidorów, które dostałam od teściowej. Bez szczypty chemii i nawozów. Miała to być nie tylko domowa pizza, ale również jej zdrowsza wersja - więc pomyślałam, że wykorzystam mąkę owsianą. Wiedziałam, że zmieni to strukturę ciasta, efekt końcowy mi odpowiada.
Składniki na dwa średnie spody
- mąka owsiana 300 g
- mąka pszenna 100 g
- 8 łyżek oliwy
- pół szklanki wody
- pół szklanki mleka
- 7 g suchych drożdży
Składniki na wsad do pizzy
Tak na prawdę możecie wykorzystać to, na co tylko macie ochotę. Ja do pizzy dorzuciłam wszystkie składniki, które miałam w lodówce, pod ręką. Nie miałam mozarelli, więc zastąpiłam ją zwykłym, żółtym serem - Wam polecam lepszy :)
- papryka
- ser
- cebula
- pieczarki
- salami
- oliwa z oliwek
Składniki na sos
- 5 świeżych pomidorów
- łyżka oregano
- łyżka bazylii
- pół łyżki ziół prowansalskich
- pół gałązki świeżego oregano
- szczypta ostrej papryki
wtorek, 25 lipca 2017
Placki z jabłkami i twarogiem.
Mamy w domu prawdziwego plackożerce. Gdy brakuje pomysłów na to, co przygotować na śniadanie - placki to zawsze dobry wybór. Jest to dosłownie pewnik śniadaniowy - porcja znika z prędkością światła. Smakują zawsze - bez względu na to czy są z owocami czy warzywami. Placki mają jedną wielką zaletę - możemy w nich przemycić produkty, za którymi nasze dzieci w normalnych warunkach nie przepadają, czy też nie można ich podać w pierwotnej formie ze względu na strukturę i ryzyko zadławienia ( np. orzechy). Kolejną zaletą placków jest łatwość i szybkość w przygotowaniu. Dodatkowo są idealne do nauki samodzielnego jedzenia.
Dzisiaj proponuję wersję na słodko.
Składniki na ok 10 placuszków
- 1 jajko
- 2 jabłka
- 3 łyżki twarogu
- mąka do uzyskania odpowiedniej konsystencji - ok 3-4 łyżek
- olej kokosowy lub rzepakowy do smażenia
Przygotowanie
Wszystkie składniki łączymy ze sobą i smażymy na wolnym ogniu.
Bez soli.
Bez cukru.
Z glutenem.
Z jajem.
Idealnie zbilansowane:
Źrodło białka : jajko i twaróg
Żródło węglowodanów : mąka i jabłko
Źródło tłuszczy : olej lniany/rzepakowy
Idealna propozycja zarówno dla młodszych jak i starszych dzieci. Osobiście bardzo nie lubię twarogu, natomiast placki dają radę. Jan uwielbia je do tego stopnia, że z łatwością wciąga piąteczkę.
Dajcie znać czy smakowało.
Dzisiaj proponuję wersję na słodko.
Składniki na ok 10 placuszków
- 1 jajko
- 2 jabłka
- 3 łyżki twarogu
- mąka do uzyskania odpowiedniej konsystencji - ok 3-4 łyżek
- olej kokosowy lub rzepakowy do smażenia
Przygotowanie
Wszystkie składniki łączymy ze sobą i smażymy na wolnym ogniu.
Bez soli.
Bez cukru.
Z glutenem.
Z jajem.
Idealnie zbilansowane:
Źrodło białka : jajko i twaróg
Żródło węglowodanów : mąka i jabłko
Źródło tłuszczy : olej lniany/rzepakowy
Idealna propozycja zarówno dla młodszych jak i starszych dzieci. Osobiście bardzo nie lubię twarogu, natomiast placki dają radę. Jan uwielbia je do tego stopnia, że z łatwością wciąga piąteczkę.
Dajcie znać czy smakowało.
czwartek, 29 czerwca 2017
Gryczanka na słodko.
Mimo półgodzinnego cyckowania po lekkim wybudzeniu, Jan wstał dzisiaj wybitnie głodny. Nie mogłam się ruszyć, bo chciał na ręcę i z nerwowością pokazywał palcem na truskawki, wydając przy tym swoje ulubione efekty dżwiękowe (mamyyyeeemamyyyeeeeeemameeedadamamdaaaeeeyy). Także śniadanie robiłam z dzieckiem na rękach, zaciskając przy tym mocno nogi... If you know what I mean :) Przygotowanie koktajlu nie wchodziło w grę, ponieważ nasz bledner lubi płatać nam figle (głównie Rafałowi - biedny, już czterokrotnie cała zawartość koktajlu wylała się mu poza kielich - pamiętacje nie zostawiajcie blendera w kielichu, bo niemal na pewno się przechyli). Zostało trochę musu z wczoraj, więc na - prędko prędko mamo bo się zesram z głodu wyczarowałam pyszną gryczankę ;D
Składniki
- płatki gryczane z kaszy białej
- banan
- mus truskawkowy
- twaróg półtłusty
- maliny
- opcjonalnie można dodać tłuszcz [ olej kokosowy, olej lniany]
Przygotowanie
Płatki gryczane zalewam wrzątkiem. Banana rozgniatam z twarogiem. Dodaję do płatków. Zalewam musem truskawkowym i wrzucam na wierzch kilka main. Voila! Gotowe :)
Myślę sobie, że też powinnam zacząć jadać takie śniadania - zbilansowane, pełnowartościowe. Jutro może coś jaglanego?
Składniki
- płatki gryczane z kaszy białej
- banan
- mus truskawkowy
- twaróg półtłusty
- maliny
- opcjonalnie można dodać tłuszcz [ olej kokosowy, olej lniany]
Przygotowanie
Płatki gryczane zalewam wrzątkiem. Banana rozgniatam z twarogiem. Dodaję do płatków. Zalewam musem truskawkowym i wrzucam na wierzch kilka main. Voila! Gotowe :)
Myślę sobie, że też powinnam zacząć jadać takie śniadania - zbilansowane, pełnowartościowe. Jutro może coś jaglanego?
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Pomysł na sos do kurczaka i migawki z weekendu.
Odkąd zaczęłam pracować przygotowanie posiłku musi odbywać się dużo wcześniej. Czasami brakuje mi pomysłu, ale zdarzają mi się przebłyski kulinarne.
Weekend spędziłam ze znajomymi nad morzem, obżerałam się rybkami, spacerowałam brzegiem morza u boku najważniejszej osoby, zbierałam muszelki i moczyłam się w leginsach :) Był to cudny czas, szkoda, że tak szybko minęły te dni - weekendy póki co spędzam dość intensywnie, kolejny również zapowiada się ciekawie - weselisko. Wróciłam do zdrowego, dietetycznego jedzenia, szykuję się do systematycznego zjadania posiłków, co napewno przyda się we wrześniu, kiedy to wrócę na siłownię.
Dzisiaj w kuchni zrobiłam sos do gotowanego kurczaka - nie korzystam już z tych gotowych w słoikach, chyba, że są to sosy indyjskie - ale i na nie szukam sposobu :)
Składniki do przygotowania sosu:
- sparzony pomidor
- 1/3 czerwonej papryki
- 1 mała cebula
- świeża bazylia i mięta
- łyżeczka cukru trzcinowego
- łyżka stołowa oliwi z oliwek z chilli
- przyprawy : ostra papryka, pieprz, sól do smaku
Przygotowanie
Na patelnie dodajemy łyżkę oliwy z oliwek - pamiętaj by smażyć na bardzo wolnym ogniu. Sparzonego pomidora obieramy ze skórki, kroimy na kawałki i razem z pokrojoną cebulą wrzucamy na patelnię. Dodajemy paprykę, zioła i przyprawy. Smażymy około 5 minut.
Ja sos dodałam do ugotowanego kurczaka i makaronu pełnoziarnistego pene. Szybko, zdrowo, smacznie i idealnie do pracy :)
Jeśli chodzi o oliwę z oliwek to wkrótce podam przepis na jej ostrzejszą wersję :)
Czy też macie wrażnie, że lato trwa zdecydowanie za krótko? Chwilo - trwaj wiecznie.
:)))
Weekend spędziłam ze znajomymi nad morzem, obżerałam się rybkami, spacerowałam brzegiem morza u boku najważniejszej osoby, zbierałam muszelki i moczyłam się w leginsach :) Był to cudny czas, szkoda, że tak szybko minęły te dni - weekendy póki co spędzam dość intensywnie, kolejny również zapowiada się ciekawie - weselisko. Wróciłam do zdrowego, dietetycznego jedzenia, szykuję się do systematycznego zjadania posiłków, co napewno przyda się we wrześniu, kiedy to wrócę na siłownię.
Dzisiaj w kuchni zrobiłam sos do gotowanego kurczaka - nie korzystam już z tych gotowych w słoikach, chyba, że są to sosy indyjskie - ale i na nie szukam sposobu :)
Składniki do przygotowania sosu:
- sparzony pomidor
- 1/3 czerwonej papryki
- 1 mała cebula
- świeża bazylia i mięta
- łyżeczka cukru trzcinowego
- łyżka stołowa oliwi z oliwek z chilli
- przyprawy : ostra papryka, pieprz, sól do smaku
Przygotowanie
Na patelnie dodajemy łyżkę oliwy z oliwek - pamiętaj by smażyć na bardzo wolnym ogniu. Sparzonego pomidora obieramy ze skórki, kroimy na kawałki i razem z pokrojoną cebulą wrzucamy na patelnię. Dodajemy paprykę, zioła i przyprawy. Smażymy około 5 minut.
Ja sos dodałam do ugotowanego kurczaka i makaronu pełnoziarnistego pene. Szybko, zdrowo, smacznie i idealnie do pracy :)
Jeśli chodzi o oliwę z oliwek to wkrótce podam przepis na jej ostrzejszą wersję :)
Czy też macie wrażnie, że lato trwa zdecydowanie za krótko? Chwilo - trwaj wiecznie.
:)))
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Przepis na pieczonego bakłażana - leniwiec.
Strzelam focha na pogodę. Prawdopodonie to nic nie da i nadal będzie padać cały dzień, a burza będzie gonić burzę...Niestety już drugi dzień z rzędu przyjmuję pozę lenia kanapowego, biorę pod pachę gazetę i leżę do wieczora. Nie mogę pobiegać, strasznie mnie to zaczyna złościć, ale czuję się w tej sytuacji bezradna. Moją osobę najlepiej odzwierciedla rysunek poniżej.
Tomorrow...biegania pewnie znów nie będzie, ale wybiorę jakiś trening domowy o którym napiszę jutro.
Pytacie jak wygląda mój przykładowy dzień na diecie rozpisanej przez panią dietetyk. Wrzucam spis z dnia dzisiejszego :)
I posiłek
jajko na twardo, grahamka z chudą wędliną, sałatą i pomidorem, pół awokado
II posiłek
jogurt naturalny, słonecznik, siemię lniane, nektarynki
III posiłek - w drodze do domu
jabłko
IV posiłek - hit dnia :D - bakłażan.
Składniki
Tomorrow...biegania pewnie znów nie będzie, ale wybiorę jakiś trening domowy o którym napiszę jutro.
Pytacie jak wygląda mój przykładowy dzień na diecie rozpisanej przez panią dietetyk. Wrzucam spis z dnia dzisiejszego :)
I posiłek
jajko na twardo, grahamka z chudą wędliną, sałatą i pomidorem, pół awokado
II posiłek
jogurt naturalny, słonecznik, siemię lniane, nektarynki
III posiłek - w drodze do domu
jabłko
IV posiłek - hit dnia :D - bakłażan.
| w wersji z serem dla mamy i bez sera dla mnie ;) |
Składniki
- bakłażan
- mięso wołowe i mięso z indyka 1:1 po ok 100 gramów na porcję
- cebula
- czosnek
- pomidory
- koncentrat pomidorowy
- przyprawy do smaku : bazylia, pietruszka, niewielka ilość soli, pieprz
- tłuszcz do smażenia
Przygotowanie
Bakłażana nadziewamy przygotowanym wcześniej mięsem - smażymy cebulę, czosnek, mięso, dodajemy pomidory, koncentrat. Całość zapiekamy ok. 30 minut w 200 stopniach.
Pychotka :)
V posiłek
serek wiejski, kromka ciemnego chleba, papryka, rzodkiewka
Dzisiaj się z ciekawości zważyłam, mimo miesiączki waga wskazuje w godzinach popołudniowych 62.8. Myślę, że w weekend w końcu dokonam pomiarów ;)
A u Was aktywnie czy leniwie?
Etykiety:
aqua slim i appetite control,
bakłażan,
obiad,
przepisy,
warzywa
piątek, 3 maja 2013
W deszczowy dzień... podaję przepis na sałatkę! :)
Z rospiski wynika, że dzisiaj powinnam zaliczyć 45 minutowy trening - standardową, dobrze znaną trasą. Jednak od wczorajszego wieczoru wciąż pada deszcz, nawierzchnia jest mokra, przyczepność słaba. Brałam to pod uwagę, więc na dzień dzisiejszy zaplanowałam plan B - skupiony bardziej na samorozwoju i ogarnięciu kilku spraw. Zrobiłam dzisiaj zdjęcia brzucha - miło się zaskoczyłam, jestem w 29 dniu cyklu a wydaje mi się, że widzę na zdjęciach zarys mięśni :D Swoją drogą, odczuwam straszny ból zwłaszcza mięśni skośnych - pewnie wczorajszy godzinny bieg z napinaniem brzucha dzisiaj procentuje.
Plany na dzisiaj?
Odpaliłam lawendowy wosk Yankee Candle. Zapach unosi się natychmiast po całym mieszkaniu. Cytrynowa nuta nadaje świeżości i chęci do działania. Uroczy kolor pasujący do kominka. Uwielbiam lawendę. Zarówno jej zapach, kolor jak i kształt. Motyw lawendy będzie motywem który pojawi się na moich wyrobach decoupage. Delikatna, urocza.
W takim klimacie uwielbiam nie tylko pracować, pisać, ale i czytać. I choć mam kilka artykułów do zakończenia i rozpoczęcia, to chcę dzisiaj poświęcić trochę czasu literaturze.
Poznajcie Pata. Pat ma pewną teorię – jego życie to film, który zakończy się happy endem, czyli powrotem jego byłej żony. Pat musi tylko spełnić kilka warunków: robić codziennie setki brzuszków, czytać więcej książek, ćwiczyć bycie miłym i dwa razy dziennie łykać kolorowe pastylki. Niestety nic nie układa się tak, jak powinno. Na domiar złego za Patem łazi piękna, choć równie stuknięta jak on Tiffany, prześladuje go piosenka Kenny’ego G, a nowy terapeuta sugeruje zdradę jako formę terapii!
Pat nie przestaje jednak myśleć pozytywnie. Czy to wystarczy, by osiągnął swój cel?
I wrzucam przepis na wczorajszą sałatkę! :)
Składniki:
makaron pełnoziarnisty penne - dwie garści
garść rukoli
puszka tuńczyka w sosie własnym
pół ogórka zielonego
plaster albo dwa sera peśniowego - u mnie Camambert
pół cebuli - lepsza byłaby czerwona
kilka kaparów
oliwa z oliwek - na oko
ocet balsamiczny - na oko
Przyprawy : pieprz świeżo mielony, lubczyk (rewelacyjny!), zioła do sałatek
Przygotowanie:
Makaron gotujemy, tuńczyka wyciągamy z puszki, ser i warzywa kroimy. Po ugotowaniu makaron przekładamy na talerz, posypujemy rukolą, wykładamy tuńczyka, warzywa, ser, dodajemy kapary, polewamy oliwą i octem, doprawiamy przyprawami i zajadamy :)
Plany na dzisiaj?
Odpaliłam lawendowy wosk Yankee Candle. Zapach unosi się natychmiast po całym mieszkaniu. Cytrynowa nuta nadaje świeżości i chęci do działania. Uroczy kolor pasujący do kominka. Uwielbiam lawendę. Zarówno jej zapach, kolor jak i kształt. Motyw lawendy będzie motywem który pojawi się na moich wyrobach decoupage. Delikatna, urocza.
W takim klimacie uwielbiam nie tylko pracować, pisać, ale i czytać. I choć mam kilka artykułów do zakończenia i rozpoczęcia, to chcę dzisiaj poświęcić trochę czasu literaturze.
Pat nie przestaje jednak myśleć pozytywnie. Czy to wystarczy, by osiągnął swój cel?
I wrzucam przepis na wczorajszą sałatkę! :)
Składniki:
makaron pełnoziarnisty penne - dwie garści
garść rukoli
puszka tuńczyka w sosie własnym
pół ogórka zielonego
plaster albo dwa sera peśniowego - u mnie Camambert
pół cebuli - lepsza byłaby czerwona
kilka kaparów
oliwa z oliwek - na oko
ocet balsamiczny - na oko
Przyprawy : pieprz świeżo mielony, lubczyk (rewelacyjny!), zioła do sałatek
Przygotowanie:
Makaron gotujemy, tuńczyka wyciągamy z puszki, ser i warzywa kroimy. Po ugotowaniu makaron przekładamy na talerz, posypujemy rukolą, wykładamy tuńczyka, warzywa, ser, dodajemy kapary, polewamy oliwą i octem, doprawiamy przyprawami i zajadamy :)
środa, 1 maja 2013
Spaghetti lżejsze, lepsze, zdrowsze.
Czy spaghetti musi być bombą kaloryczną i daniem omijanym szerokim łukiem? NIE!
Oczywiście na samym początku należy wspomnieć o tym, że w celu wykonania potrawy nie posłużymy się gotowym sosem ze słoika czy torebki. Takie gotowy sosy zawierają mnóstwo chemii, cukru i wspomagaczy.
Dlatego co wybrać?
Pomidory w puszce albo Tomaterę sos pomidorowy, lekko zagęszczony sok pomidorowy. Bez dodatków, bez wspomagaczy. Sos stworzymy sami!
Rezygnujemy z białego makaronu - zastępujemy go makaronem pełnoziarnistym.
Do przygotowania spaghetti będziemy potrzebować:
- mięsa - ja wybieram wieprzowe
- łyżki oleju
- makaronu
- bazy do sosu
- sekretem są przyprawy: czosnek, chilli, papryka piri piri, oregano, bazylia, lubczyk
Jedynym kalorycznym produktem może być parmezan.
Kierujmy się smakiem i zapachem - wtedy będziemy wiedzieć ile i jakich przypraw dodać. Często smakuj, twórz i baw się :)
Zdrowe jedzenie może być smaczne! :)
Oczywiście na samym początku należy wspomnieć o tym, że w celu wykonania potrawy nie posłużymy się gotowym sosem ze słoika czy torebki. Takie gotowy sosy zawierają mnóstwo chemii, cukru i wspomagaczy.
Dlatego co wybrać?
Pomidory w puszce albo Tomaterę sos pomidorowy, lekko zagęszczony sok pomidorowy. Bez dodatków, bez wspomagaczy. Sos stworzymy sami!
Rezygnujemy z białego makaronu - zastępujemy go makaronem pełnoziarnistym.
Do przygotowania spaghetti będziemy potrzebować:
- mięsa - ja wybieram wieprzowe
- łyżki oleju
- makaronu
- bazy do sosu
- sekretem są przyprawy: czosnek, chilli, papryka piri piri, oregano, bazylia, lubczyk
Jedynym kalorycznym produktem może być parmezan.
Kierujmy się smakiem i zapachem - wtedy będziemy wiedzieć ile i jakich przypraw dodać. Często smakuj, twórz i baw się :)
Zdrowe jedzenie może być smaczne! :)
wtorek, 26 lutego 2013
Polędwiczka wieprzowa w pomidorach - omniom.
Dzisiaj czas na przepis! Dawno nie pokazywałam Wam mojego jedzonka :)
Polędwiczki wieprzowę jadam dość często. Zazwyczaj robię warkocz polędwicy, piekę w piekarniku, zamarynowane, w towarzystwie pieczonych ziemniaczków, masełka czosnkowego i surówki. Tym razem postanowiłam przyrządzić ją w inny sposób :)
Składniki
- polędwiczka wieprzowa
- por
- puszka pomidorów krojonych
- pół czerwonej papryki
- pół marchewki
- 3 papryczki chilli suszone
- przyprawy do smaku
- łyżka oleju
Przygotowanie
Polędwiczkę kroimy, doprawiamy przyprawami według uznania (polecam paprykę, pieprz, odrobinę soli i cukru) i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Gdy polędwiczka się przysmaży dorzucamy pora, następnię machewkę, chilli i paprykę. Smażymy kilka minut, następnie całość zalewamy pomidorami. Gotujemy przez 30 minut. Posypujemy lubczykiem.
Podajemy z ulubionymi węglami :)
Smacznego! :)
Polędwiczki wieprzowę jadam dość często. Zazwyczaj robię warkocz polędwicy, piekę w piekarniku, zamarynowane, w towarzystwie pieczonych ziemniaczków, masełka czosnkowego i surówki. Tym razem postanowiłam przyrządzić ją w inny sposób :)
Składniki
- polędwiczka wieprzowa
- por
- puszka pomidorów krojonych
- pół czerwonej papryki
- pół marchewki
- 3 papryczki chilli suszone
- przyprawy do smaku
- łyżka oleju
Przygotowanie
Polędwiczkę kroimy, doprawiamy przyprawami według uznania (polecam paprykę, pieprz, odrobinę soli i cukru) i wrzucamy na rozgrzaną patelnię. Gdy polędwiczka się przysmaży dorzucamy pora, następnię machewkę, chilli i paprykę. Smażymy kilka minut, następnie całość zalewamy pomidorami. Gotujemy przez 30 minut. Posypujemy lubczykiem.
Podajemy z ulubionymi węglami :)
Smacznego! :)
wtorek, 19 lutego 2013
Muffiny jajeczne - pyszna prostota.
Swoje wypieki postanowiłam zacząć od pozycji najłatwiejszej - muffinów jajecznych :)
Nie wyszły one takie ładne jak na zdjęciu, którym się inspirowałam, przepis lekko zmodyfikowałam :)
Składniki
6 całych jaj
3/4 papryki czerwonej
mały pęczek szczypiorku
świeżo zmielony kolorowy pieprz
jedna mała papryczka chilli
chilli w proszku
tarty ser - wybrałam mozarellę
Jajka trzepiemy jak na omlet, kroimy paprykę, papryczkę chilli i szczypiorem i dodajemy do jajek. Doprawiamy przyprawamy i przelewamy do silikonowych foremek do muffinków. Ja mam tylko 6, a materiału zostało mi jeszcze na kolejną szóśtkę albo i więcej ;)
Następnie posypujemy serem - ja nie mieszałam z jajkiem.
Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, na 20 -25 minut.
Smaczne, lekkie, kolorowe :)
Idealne na kolację, świetne na śniadanie :)
Nie wyszły one takie ładne jak na zdjęciu, którym się inspirowałam, przepis lekko zmodyfikowałam :)
Składniki
6 całych jaj
3/4 papryki czerwonej
mały pęczek szczypiorku
świeżo zmielony kolorowy pieprz
jedna mała papryczka chilli
chilli w proszku
tarty ser - wybrałam mozarellę
Jajka trzepiemy jak na omlet, kroimy paprykę, papryczkę chilli i szczypiorem i dodajemy do jajek. Doprawiamy przyprawamy i przelewamy do silikonowych foremek do muffinków. Ja mam tylko 6, a materiału zostało mi jeszcze na kolejną szóśtkę albo i więcej ;)
Następnie posypujemy serem - ja nie mieszałam z jajkiem.
Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, na 20 -25 minut.
Smaczne, lekkie, kolorowe :)
Idealne na kolację, świetne na śniadanie :)
środa, 16 stycznia 2013
Produkt pod lupą#2 - Awokado i pomysły na jego spożycie.
Blogosfera o awokado napisała już chyba wszystko. Jest zdrowe, smaczne i specyficzne. Zawiera dużo ważnych składników, niezbędnych w każdej diecie. Na uwagę zasługuje fakt, że awokado dostarcza 30% dziennego zapotrzebowania na kwas foliowy.
Awokado wykorzystywane jest nie tylko w przemyśle spożywczym, ale także kosmetycznym. Dziewczyny robią papki z awokado i nakładają je na twarz, inne awokado kładą na włosy. Jest to doskonały produkt naturalny, który faktycznie się sprawdza!
Dużo informacji na temat awokado przeczytacie na blogu cudowne diety.
Skrót w formie graficznej:
Ja chciałabym skupić się na tym, jak podawać awokado. Przez kilka miesięcy spróbowałam awokado w połączeniu kilku smaków. Kilka z nich mi podeszło, innych kompozycji na pewno już nigdy nie powtórzę. Wbrew pozorom awokado jest bardzo wymagające - samo w smaku jest orzechowe, maślane i mdłe.
1. Pasta z awokado [ guacamole - meksykański dip na bazie awokado]
Ja swoją pastę wzięłam do pracy, więc musiałam ją zmodyfikować i robić troszkę inaczej. Czemu? Nie chciałam dmuchać pacjentom czosnkiem w twarz :)
Do pasty użyłam:
- jedno dojrzałe awokado
- 2 papryczki chilli z zalewy TaoTao - piekielnie mocne
- sok z połowy limonki
- sól, pieprz do smaku
Zazwyczaj do tych składników dodaję ząbek czosnku i cebulkę. Czasami dokładam również pomidora.
2.Awokado cudownie się komponuje z mdłą mozarellą, soczystym pomidorem i świeżą bazylią.
Fajnie również wzbogaca swoim kolorem tradycyjne caprese
![]() |
| źródło http:/palcelizac.blogspot.com/ |
3. Do sałatki - jak znalazł.
Sałatkę przygotowałam sobie na jutro, na lunch do pracy. Niestety zabrakło mi w lodówce drobiu, więc wkroiłam domowej roboty wędzoną szynkę. Do awokado dodałam sałatę lodową, paprykę, ogórka, oliwki i ser feta. Rano dodam dressing.Awokado to także niezbędny składnik sushi. Doskonale pobudza go pikantna papryka chili, fajnie smakuje z robalami.
Lubicie awokado? Jak je jecie? Ja muszę przyznać, że bardzo je lubię również solo - z małą ilością soli do smaku :)
Etykiety:
awokado,
ciekawostka,
Co jeść,
do pracy,
pasta,
produkt pod lupą,
przekąski,
przepisy,
sałatki
poniedziałek, 26 listopada 2012
Naleśniki meksykańskie w zdrowszej wersji.
W ramach projektu 101 in 1001 zobowiązałam się do wypróbowania ponad siedemdziesięciu nowych przepisów. Wczoraj nie bardzo wiedziałam co zrobić na obiad. Pomysł narodził się spontanicznie. Nie jest to niby nic innowacyjnego, jedynie zmodyfikowany przepis, który już pojawił się na blogu.
Jednak przy pierwszym przyrządzaniu dania poszłam nieco na łatwiznę i sięgnęłam po gotową puszkę z sosem. Wczoraj zdecydowałam, że całość zrobię samodzielnie.
Zapraszam na pełnoziarniste, meksykańskie naleśniki, w zdrowszej wersji :)
Zdecydowałam, że przepisy będę umieszczać w wersji obrazkowej. Dlaczego? W planach mam stworzenie miejsca, gdzie będę składować wszelkie przepisy kulinarne. Jest to projekt bardzo pracochłonny, jednak mam nadzieję, że uda mi się go zrealizować. Zapisywanie przepisów na takich kolorowych kartkach ma wiele zalet. Po pierwsze ładnie wyglądają, po drugie pisząc na komputerze, nie będę mieć problemu z rozczytaniem przepisów po dłuższym czasie. Jest to również ułatwienie dla Was, jeśli chcielibyście skorzystać w przyszłości z danego przepisu.
Przepis na lekkie, pełnoziarniste naleśniki i pierwszą wersję dania znajdziecie tutaj.
Ja dodałam również świeżą rukolę

Farszu starczy na 5 - 6 naleśników.
Smacznego ! :)
Jednak przy pierwszym przyrządzaniu dania poszłam nieco na łatwiznę i sięgnęłam po gotową puszkę z sosem. Wczoraj zdecydowałam, że całość zrobię samodzielnie.
Zapraszam na pełnoziarniste, meksykańskie naleśniki, w zdrowszej wersji :)
Zdecydowałam, że przepisy będę umieszczać w wersji obrazkowej. Dlaczego? W planach mam stworzenie miejsca, gdzie będę składować wszelkie przepisy kulinarne. Jest to projekt bardzo pracochłonny, jednak mam nadzieję, że uda mi się go zrealizować. Zapisywanie przepisów na takich kolorowych kartkach ma wiele zalet. Po pierwsze ładnie wyglądają, po drugie pisząc na komputerze, nie będę mieć problemu z rozczytaniem przepisów po dłuższym czasie. Jest to również ułatwienie dla Was, jeśli chcielibyście skorzystać w przyszłości z danego przepisu.
Przepis na lekkie, pełnoziarniste naleśniki i pierwszą wersję dania znajdziecie tutaj.
Ja dodałam również świeżą rukolę
Farszu starczy na 5 - 6 naleśników.
Smacznego ! :)
środa, 14 listopada 2012
Decyzja podjęta - trzeba to objeść! :)
Oficjalnie nie jestem już bezrobotna. Podjęłam bardzo ważną decyzję - kto wie czy nie najważniejszą, dotyczącą mojego życia. Tego gdzie i z kim będę mieszkać, gdzie, z kim i w jaki sposób będę pracować. Podjęłam decyzję która z perspektywy tu i teraz być może nie jest idealna. Ale patrząc na wszystko przyszłościowo, wydaje się być najlepszą z możliwych opcji. Niewątpliwie czeka mnie wiele zmian. Ale kieruję się myślą, że im więcej się zmienia tym więcej pozostaje bez zmian. Dziennie będę przemierzać dystans stu kilometrów- do pracy i z pracy, prawdopodobnie będę cholernie zmęczona, czasami podirytowana i już dzisiaj zaczynam odprawiać modły, żeby zima jednak przespała i nie nadeszła. Przede mną kolejne wyzwanie - jak pogodzić pracę z blogowaniem, życiem osobistym, rozrywką, podróżami i pasjami? Jestem pewna, że znajdę jakiś sposób. Tak jak mówię - kolejne wyzwanie, które stanowi szanse rozwoju, które pozwoli mi wznieść się jeszcze wyżej i jeszcze bardziej poznać samą siebie. Brzmi fajnie. Wszelkie rady i sugestię - mile widziane. Jeśli ktoś zna sposób na wydłużenie dobry, to niech się podzieli :)
Dużo nad tym wszystkim myślałam w trakcie kuchennych eksperymentów. Wpadłam na pomysł, że zrobię dzisiaj na obiad coś, czego jeszcze nigdy nie jadłam. Przejrzałam kilka przepisów, ale i tak najbardziej lubię smakować w trakcie gotowania i kierować się kubkami smakowymi i węchem, przede wszystkim węchem.
Dużo nad tym wszystkim myślałam w trakcie kuchennych eksperymentów. Wpadłam na pomysł, że zrobię dzisiaj na obiad coś, czego jeszcze nigdy nie jadłam. Przejrzałam kilka przepisów, ale i tak najbardziej lubię smakować w trakcie gotowania i kierować się kubkami smakowymi i węchem, przede wszystkim węchem.
niedziela, 7 października 2012
Dwa kurczaki i zabawa w obróbkę.
W leniwe, niedzielne popołudnie przychodzę do Was z dwiema kulinarnymi propozycjami :)
Gdy zdecydowałam się zmienić moje nawyki żywieniowe postanowiłam w pierwszej kolejności wyeliminować gotowe sosy. Większość z nich zawiera sporą dawkę chemii, sztucznych konserwantów, ulepszaczy smakowych i zapachowych. Oczywiście czasami w przypływie lenistwa sięgam po gotowy sos - jednak zdarza się to rzadko, na pewno nie CODZIENNIE.
Często spotykam się z tym, że osoby chcące zmienić swoje nawyki żywieniowe martwią się, że ich potrawy zostaną pozbawione smaku. Bo przecież gotowana pierś z kurczaka jest taka bezpłciowa. Ale kto tu mówi o jedzeniu gotowanego, nieprzyprawionego kurzego cycuszka? Ja kurczaczka bardzo lubię i wciąż odkrywam nowe sposoby jego przyrządzania. Gotuję, smażę, piekę.
Dzisiaj mam dla Was dwie propozycje kurczaka smażonego.
Pierś z kurczaka w towarzystwie pora
Składniki na 3 porcje
- podwójna pierś z kurczaka
- por
- kieliszek białego wina
- pół opakowania śmietany 18%
- łyżka musztardy
- czosnek
- łyżka oleju rzepakowego
- przyprawy do smaku
Przygotowanie
Kurczaka kroimy, przyprawiamy i smażymy. Dodajemy pokrojonego w talarki pora i czosnek. Całość smażymy 5 minut po czym zalewamy winem. Całość gotujemy przez jakiś czas aby zredukować alkohol. Dodajemy musztardę i połowę opakowania śmietany. Pichcimy tak jakiś czas - ja nigdy nie parzę na zegarek. Kieruję się zapachem i smakiem. Podajemy z brązowym ryżem ( pół torebki) i ulubioną surówką (u mnie ukochana rukola, pomidor, kapary, łyżka oliwy z oliwek, balsamico).
Kurczak curry na ostro
Kurczaka curry uwielbiam i zazwyczaj robię go z mlekiem kokosowym. W związku z tym, że została mi śmietana z dnia wcześniejszego, to właśnie jej użyłam jako bazy do sosu.
Składniki ( na 3 porcje)
- pierś z kurczaka
- pół opakowania śmietany 18%
- łyżka oleju kokosowego
- przyprawy!!! - najważniejsze - curry, chilli, imbir, pieprz biały
Przygotowanie
Kurczaka smażymy na oleju, dodajemy wszystkie przyprawy, dodajemy śmietanę. Podobnie jak w daniu nr 1 - połowa torebki brązowego ryżu, ulubiona sałata i obiad gotowy :)
Szybko i smacznie.
Uwaga: śmietanę dodawajcie po zdjęciu patelni z palnika, aby się nie zważyła.
Zaczęłam się dzisiaj znów bawić w obróbkę zdjęć. Planuję kupno jakiegoś poradnika i Photosop'a.
Halloween tużtuż ;))
Gdy zdecydowałam się zmienić moje nawyki żywieniowe postanowiłam w pierwszej kolejności wyeliminować gotowe sosy. Większość z nich zawiera sporą dawkę chemii, sztucznych konserwantów, ulepszaczy smakowych i zapachowych. Oczywiście czasami w przypływie lenistwa sięgam po gotowy sos - jednak zdarza się to rzadko, na pewno nie CODZIENNIE.
Często spotykam się z tym, że osoby chcące zmienić swoje nawyki żywieniowe martwią się, że ich potrawy zostaną pozbawione smaku. Bo przecież gotowana pierś z kurczaka jest taka bezpłciowa. Ale kto tu mówi o jedzeniu gotowanego, nieprzyprawionego kurzego cycuszka? Ja kurczaczka bardzo lubię i wciąż odkrywam nowe sposoby jego przyrządzania. Gotuję, smażę, piekę.
Dzisiaj mam dla Was dwie propozycje kurczaka smażonego.
Pierś z kurczaka w towarzystwie pora
Składniki na 3 porcje
- podwójna pierś z kurczaka
- por
- kieliszek białego wina
- pół opakowania śmietany 18%
- łyżka musztardy
- czosnek
- łyżka oleju rzepakowego
- przyprawy do smaku
Przygotowanie
Kurczaka kroimy, przyprawiamy i smażymy. Dodajemy pokrojonego w talarki pora i czosnek. Całość smażymy 5 minut po czym zalewamy winem. Całość gotujemy przez jakiś czas aby zredukować alkohol. Dodajemy musztardę i połowę opakowania śmietany. Pichcimy tak jakiś czas - ja nigdy nie parzę na zegarek. Kieruję się zapachem i smakiem. Podajemy z brązowym ryżem ( pół torebki) i ulubioną surówką (u mnie ukochana rukola, pomidor, kapary, łyżka oliwy z oliwek, balsamico).
Kurczak curry na ostro
Kurczaka curry uwielbiam i zazwyczaj robię go z mlekiem kokosowym. W związku z tym, że została mi śmietana z dnia wcześniejszego, to właśnie jej użyłam jako bazy do sosu.
Składniki ( na 3 porcje)
- pierś z kurczaka
- pół opakowania śmietany 18%
- łyżka oleju kokosowego
- przyprawy!!! - najważniejsze - curry, chilli, imbir, pieprz biały
Przygotowanie
Kurczaka smażymy na oleju, dodajemy wszystkie przyprawy, dodajemy śmietanę. Podobnie jak w daniu nr 1 - połowa torebki brązowego ryżu, ulubiona sałata i obiad gotowy :)
Szybko i smacznie.
Uwaga: śmietanę dodawajcie po zdjęciu patelni z palnika, aby się nie zważyła.
Zaczęłam się dzisiaj znów bawić w obróbkę zdjęć. Planuję kupno jakiegoś poradnika i Photosop'a.
Halloween tużtuż ;))
piątek, 21 września 2012
Łososiowy łosoś.
Wstałam dzisiaj wcześniej niż zwykle. Obudził mnie zapach świeżo zaparzonej kawy i poranne promienie słoneczne nieśmiało zaglądające przez okno. Jutro pobudka o 4.00 - jadę do domu mojej promotor - długa historia :P Ale mam nadzieję, że we wtorek zamknę już wszystkie sprawy formalne i będę mogła w spokoju zacząć przygotowania do obrony i szaleńce poszukiwanie pracy.
Dzisiejszym tematem posta będzie... Łosoś ! :)
Łosoś jest jedną z moich ulubionych ryb, jednak słyszy się o nim zarówno dobre jak i złe rzeczy. Jedni zachęcają do jego spożywania, inni straszą chemią, antybiotykami, hormonami i zanieczyszczeniami.
1. Łosoś świeży w dzwonkach i filetach - kupujmy mniejszą rybę - jest młodsza, ma delikatniejsze mięso.
2. Łosoś mrożony - gorszy dużo w smaku i może być nie świeży.
3. Łosoś wędzony na zimno i na gorąco
Takich ryb nie powinno się jeść często bo dym zawiera wiele substancji rakotwórczych. Lepiej wybierać tego na zimno,bo nie ma tyle dymu wędzarniczego.
4. Pasty rybne - unikajmy. Łososia tam niewiele...
Większość łososi, których to produkcja w ostatnich latach wzrosła dziesięciokrotnie pochodzi z hodowli.
Co takiego złego jest w hodowli?
- nastawienie na zysk
- intensywność
- takie ryby częściej chorują i częściej faszeruje się je antybiotykami - niebezpieczne jest to tylko wtedy, gdy nie minie okres karencji i rybka z antybiotykem trafi na nasz stół. Jednak gdy farma jest pod stałą ochroną wyterynaryjną nie ma powodów do obaw.
Co je łosoś i czemu zawdzięcza swoją charakterystyczną barwę?
Krewetki, kraby, skorupiaki, granulkami z oleju rybnego, mączki, witaminy, sole mineralne, wyciągi roślinne, astaksantynę - naturalny lub sztuczny barwnik, który jest NIEGROŹNY DLA ZDROWIA.
Ja łososia uwielbiam i choć nie jest on rybą najbogatszą w Kwasy Omega-3 jadam ją najczęściej.
Łososia głownie piekę,gotuję i grilluję. Nigdy nie smażę. Wędzonego dodaję do kanapek, makaronu, sałatek. Uwielbiam także sushi z łososiem. Past rybnych nie jadam.
Jak przygotowuję łososia? Bardzo prosto.
Składniki (2 porcje)
- filet łososia
- cytryna
- czosnek
- pietruszka
- koperek
- pieprz biały/kolorowy
- zioła
Przygotowanie
- wszystko kroimy

- posypujemy pietruszką, koperkiem i czosnkiem, kładziemy na to kilka plastrów cytryny
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i pieczemy rybkę w folii aluminiowej 15 minut, po tym czasie odwijamy rybę i pieczemy jeszcze około 5-8 minut.
Mmm, smacznego!
Dzisiejszym tematem posta będzie... Łosoś ! :)
Łosoś jest jedną z moich ulubionych ryb, jednak słyszy się o nim zarówno dobre jak i złe rzeczy. Jedni zachęcają do jego spożywania, inni straszą chemią, antybiotykami, hormonami i zanieczyszczeniami.
Co możemy znaleźć w sklepach i co wybrać ?
1. Łosoś świeży w dzwonkach i filetach - kupujmy mniejszą rybę - jest młodsza, ma delikatniejsze mięso.
2. Łosoś mrożony - gorszy dużo w smaku i może być nie świeży.
3. Łosoś wędzony na zimno i na gorąco
Takich ryb nie powinno się jeść często bo dym zawiera wiele substancji rakotwórczych. Lepiej wybierać tego na zimno,bo nie ma tyle dymu wędzarniczego.
4. Pasty rybne - unikajmy. Łososia tam niewiele...
Większość łososi, których to produkcja w ostatnich latach wzrosła dziesięciokrotnie pochodzi z hodowli.
Co takiego złego jest w hodowli?
- nastawienie na zysk
- intensywność
- takie ryby częściej chorują i częściej faszeruje się je antybiotykami - niebezpieczne jest to tylko wtedy, gdy nie minie okres karencji i rybka z antybiotykem trafi na nasz stół. Jednak gdy farma jest pod stałą ochroną wyterynaryjną nie ma powodów do obaw.
Co je łosoś i czemu zawdzięcza swoją charakterystyczną barwę?
Krewetki, kraby, skorupiaki, granulkami z oleju rybnego, mączki, witaminy, sole mineralne, wyciągi roślinne, astaksantynę - naturalny lub sztuczny barwnik, który jest NIEGROŹNY DLA ZDROWIA.
Ja łososia uwielbiam i choć nie jest on rybą najbogatszą w Kwasy Omega-3 jadam ją najczęściej.
Łososia głownie piekę,gotuję i grilluję. Nigdy nie smażę. Wędzonego dodaję do kanapek, makaronu, sałatek. Uwielbiam także sushi z łososiem. Past rybnych nie jadam.
Jak przygotowuję łososia? Bardzo prosto.
Składniki (2 porcje)
- filet łososia
- cytryna
- czosnek
- pietruszka
- koperek
- pieprz biały/kolorowy
- zioła
Przygotowanie
- wszystko kroimy
- przyprawiamy do smaku
- posypujemy pietruszką, koperkiem i czosnkiem, kładziemy na to kilka plastrów cytryny
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i pieczemy rybkę w folii aluminiowej 15 minut, po tym czasie odwijamy rybę i pieczemy jeszcze około 5-8 minut.
Mmm, smacznego!
A Wy jak najchętniej jecie łososia? Macie jakieś sprawdzone przepisy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)









