Niedzielny poranek - mglisty, szary, chłodny. Jednak budzą mnie jesienne promienie słońca i zapach świeżo zaparzonej kawy. Wkładam na stopy ciepłe wełniane skarpety i otulam się ulubionym, szarym swetrem. Patrząc jednym okiem, podążam za zapachem kawy, ale również czegoś jeszcze. Smażone jajka, zapach ostrej, świeżo pociętej cebuli. On mówi, że idealnie zsynchronizowałam się z czasem podania śniadania. Uwielbiam takie poranki. Leniwe, spokojne, powolne. Poranki kiedy wita mnie Jego szeroki uśmiech i w jednej chwili mam wszystko, co sprawia, że również się uśmiecham i jestem szczęśliwa.
Omlet dla dwojga
Składniki
6 jajek
30 ml mleka
czerwona cebula
połówka awokado
łosoś wędzony drobno pocięty
olej do smażenia
Jajka roztrzepujemy z mlekiem i przelewamy na patelnię. Na wierzch kładziemy drobno pokrojone awokado, łososia i cebulę. Gdy jajka się już zetną omlet składamy na pół i jeszcze chwile trzymamy na ogniu. Zdejmujemy i jemy ;)
Pyszne, syte śniadanie, pełne wszystkich potrzebnych wartości odżywczych. A zjedzone w miłym towarzystwie - plus sto do szczęścia ;))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 listopada 2014
niedziela, 16 czerwca 2013
Co jadłam by schudnąć? - #jajecznica
Kochani!
Wiem, że ostatnio piszę mniej niż zwykle - nie mam na to dobrego wytłumaczenia. Jednak pragnę Was wszystkich uspokoić - mimo, że schudłam, nie przestanę pisać bloga :) Jeśli widzicie błędy we wpisie, nakładające się zdjęcia i inne wpadki - zgłaszajcie. Czasami piszę wpis po 18 godzinach na nogach, ledwie ruszam kończynami po treningu i nie mam siły wstać z łóżka po szklankę z wodą. Mam nadzieję, że wybaczycie mi te drobne niedoskonałości i nie oceniacie mnie na podstawie wpadek ortograficznych ;) To tak na marginesie.
Dzisiaj zapraszam Was do skosztowania trzeciego posiłku, który często jadałam i wciąż jadam. Śniadanie idealne, u mnie na stole zawsze w niedzielę. Przed Wami jajecznica.
Jedyna dająca zrobić się na maśle - i to na nim smakuje mi najbardziej. Jajka zawsze z dodatkami - chuda szynka lub kiełbaska, cebula, szczypiorek, pieczarki.
Wiem, że ostatnio piszę mniej niż zwykle - nie mam na to dobrego wytłumaczenia. Jednak pragnę Was wszystkich uspokoić - mimo, że schudłam, nie przestanę pisać bloga :) Jeśli widzicie błędy we wpisie, nakładające się zdjęcia i inne wpadki - zgłaszajcie. Czasami piszę wpis po 18 godzinach na nogach, ledwie ruszam kończynami po treningu i nie mam siły wstać z łóżka po szklankę z wodą. Mam nadzieję, że wybaczycie mi te drobne niedoskonałości i nie oceniacie mnie na podstawie wpadek ortograficznych ;) To tak na marginesie.
Dzisiaj zapraszam Was do skosztowania trzeciego posiłku, który często jadałam i wciąż jadam. Śniadanie idealne, u mnie na stole zawsze w niedzielę. Przed Wami jajecznica.
Jedyna dająca zrobić się na maśle - i to na nim smakuje mi najbardziej. Jajka zawsze z dodatkami - chuda szynka lub kiełbaska, cebula, szczypiorek, pieczarki.
Sekretem mojej jajecznicy są przyprawy - papryczka chilli, czasami papryka piri-piri suszona, która dodaje mocy. Głównie w celu przyspieszenia metabolizmu. Uwielbiam również lubczyk - dodaję niesamowitego aromatu, wyrazistości. Czasami przygotowuję jajecznicę z wcześniej porwanymi na kawałki i podsmażonymi plackami tortilli - przepis Nigelli Lawson.
Czasami gdy mam więcej czasu skuszę się również do klasycznej jajecznicy, dodać grzanki. Bagietka czosnkowa, plaster mozarelli i pomidor. Slow food, tasty food.
Rukola dodaje nie tylko potrawie ostrości, ale również wzbogaca ją estetycznie :) Doskonale smakuje.
Co można dodać do jajecznicy?
- grzyby - ja najbardziej lubię kurki i rydze
- awokado - ciekawie smakuje
- suszone pomidory
- szpinak - uwielbiam!
- wędzonego łososia
A Wy jaką jajecznicę lubicie?
wtorek, 19 lutego 2013
Muffiny jajeczne - pyszna prostota.
Swoje wypieki postanowiłam zacząć od pozycji najłatwiejszej - muffinów jajecznych :)
Nie wyszły one takie ładne jak na zdjęciu, którym się inspirowałam, przepis lekko zmodyfikowałam :)
Składniki
6 całych jaj
3/4 papryki czerwonej
mały pęczek szczypiorku
świeżo zmielony kolorowy pieprz
jedna mała papryczka chilli
chilli w proszku
tarty ser - wybrałam mozarellę
Jajka trzepiemy jak na omlet, kroimy paprykę, papryczkę chilli i szczypiorem i dodajemy do jajek. Doprawiamy przyprawamy i przelewamy do silikonowych foremek do muffinków. Ja mam tylko 6, a materiału zostało mi jeszcze na kolejną szóśtkę albo i więcej ;)
Następnie posypujemy serem - ja nie mieszałam z jajkiem.
Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, na 20 -25 minut.
Smaczne, lekkie, kolorowe :)
Idealne na kolację, świetne na śniadanie :)
Nie wyszły one takie ładne jak na zdjęciu, którym się inspirowałam, przepis lekko zmodyfikowałam :)
Składniki
6 całych jaj
3/4 papryki czerwonej
mały pęczek szczypiorku
świeżo zmielony kolorowy pieprz
jedna mała papryczka chilli
chilli w proszku
tarty ser - wybrałam mozarellę
Jajka trzepiemy jak na omlet, kroimy paprykę, papryczkę chilli i szczypiorem i dodajemy do jajek. Doprawiamy przyprawamy i przelewamy do silikonowych foremek do muffinków. Ja mam tylko 6, a materiału zostało mi jeszcze na kolejną szóśtkę albo i więcej ;)
Następnie posypujemy serem - ja nie mieszałam z jajkiem.
Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, na 20 -25 minut.
Smaczne, lekkie, kolorowe :)
Idealne na kolację, świetne na śniadanie :)
czwartek, 6 września 2012
Sałatka ptasie gniazdo ;)
Dzisiaj miałam
totalnie zawirowany dzień. Czekałam ponad dwie godziny na ortodontę, nie
zdążyłam zjeść kolacji. Do południa załatwiałam sprawy urzędowe - znów. Nie
znoszę tych papierkowych, zbędnych w moim przekonaniu formalności.
Jednak znalazłam
czas na porządne śniadanie i smaczny, lekki i szybki obiad.
Dzisiaj rano zdałam sobie sprawę z tego, że dawno w moim jadłospisie nie było jaj. Jajka są cennym źródłem białka o powinno się je jeść, nawet kilka razy w tygodniu. Oczywiście na temat jaj można napisać książkę, głównie o tym, w jakich warunkach znoszą jaja polskie kury. Ja mam jajka od zaufanej osoby, dlatego mogę z pewnością napisać, że WIEM CO JEM ;) Niebawem pojawi się wpis o jajkach - należy poświęcić im troszkę czasu.
Dzisiejsze śniadanie
Pierwszy raz jadłam jajko sadzone na kanapce i bardzo mi posmakowało ! Myślę, że często będę jadać jajeczne kanapki. Dzisiaj znalazłam przepis na domowego, odchudzonego fast food'a i tam właśnie też jest jajko sadzone - przepis zdecydowani do wypróbowania.
II śniadanie : jogurt naturalny, jabłko
Obiad - sałatka którą nazwałam PTASIE GNIAZDO ;D
Składniki
- roszponka
- pomidor
- 2 mini kulki mozarelli
- puszka tuńczyka
- jajko na twardo
- jedna papryczka chilli
- kilka oliwek
- kapary
- ząbek czosnku
- oliwa z oliwek, balsamico
- sok z 1/4 grejpfruta
Przygotowanie
Sokiem z grejpfruta polewany roszponkę, a później układamy wszystko wedle własnego pomysłu :)
Podwieczorek: kawałek szarlotki pełnoziarnistej
Kolacja: brak -__- - aczkolwiek nie czuję się głodna !
W czasie pisania posta oglądam serial Przyjaciółki i już przypadł mi do gustu :) Zostało mi jeszcze kilka stron do ukończenia książki - końcówka zapowiada się świetnie, więc Wam życzę dobrej nocy a sama wracam do serialu i lektury. Aaa pamiętacie, że jutro Zaćmienie w Super Kinie :D ?
Macie jakieś pomysły na ciekawe wykorzystanie jajka :) ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpeg)
.jpeg)
