Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 września 2013

Pan Łosoś i Pani Rukola.

W tym tygodniu bardzo często jadłam rybę,aż cud, że nie pokryłam się łuskami :) W piątek zajadałam się sushi z wędzonym łososiem, w sobotę u przyjaciół spróbowałam pierwszy raz suma w galarecie - genialna ryba. Bardzo delikatna, miękka, rozpływająca się w ustach. W sobotę objadłam się również sałatką z krewetkami - którą koniecznie muszę odtworzyć. Justyna zainspirowała mnie wieloma przystawkami, które świetnie spisują się na domówkach, jak i w trakcie śniadań typu szwedzki stół.
W poniedziałek za namową mamy zrobiłam sałatkę z tuńczyka, którą powtórzyłam w środę. We wtorek zostałam poczęstowana domowym paprykarzem z łososia. W piątek na kolację również zjadłam rybę - znów łososia.

Nie wiem skąd ta dzika ochota na ryby :)


Jeśli chodzi o łososia to często eksperymentuję zmieniając temperaturę, czas pieczenia, ale także składniki, przyprawy, dodatki.

O łososiu pisałam tutaj i tutaj.

Wczorajszego łososia przyprawiłam kolorowym czosnkie, solą ziołową i świeżo mielonym kolorowym pieprzem. Wieerzch obsypałam płatkami migdałów. Całość piekłam w piekarniku z termoobiegiem, pod folią aluminiową, w 200 stopniach przez 30 minut. Po wyjęciu ryby skropiłam ją sokiem cytrynowym LiMMi.

Do ryby uwielbiam sałatkę z rukolą, pomidorem, czosnkiem, słonecznikiem, skropioną oliwą z oliwek i kremem balsamicznym.



Ta sałatka chyba nigdy mi się nie znudzi :)

A Wy co najczęściej robicie z łososia?

piątek, 21 września 2012

Łososiowy łosoś.

Wstałam  dzisiaj wcześniej niż zwykle. Obudził mnie zapach świeżo zaparzonej kawy i poranne promienie słoneczne nieśmiało zaglądające przez okno. Jutro pobudka o 4.00 - jadę do domu mojej promotor - długa historia :P Ale mam nadzieję, że we wtorek zamknę już wszystkie sprawy formalne i będę mogła w spokoju zacząć przygotowania do obrony i szaleńce poszukiwanie pracy.

Dzisiejszym tematem posta będzie... Łosoś ! :)
Łosoś jest jedną z moich ulubionych ryb, jednak słyszy się o nim zarówno dobre jak i złe rzeczy. Jedni zachęcają do jego spożywania, inni straszą chemią, antybiotykami, hormonami i zanieczyszczeniami.


                                                        Co możemy znaleźć w sklepach i co wybrać ?                                    

1. Łosoś świeży w dzwonkach i filetach - kupujmy mniejszą rybę - jest młodsza, ma delikatniejsze mięso.
2. Łosoś mrożony - gorszy dużo w  smaku i może być nie świeży.
3. Łosoś wędzony na zimno i na gorąco
Takich ryb nie powinno się jeść często bo dym zawiera wiele substancji rakotwórczych. Lepiej wybierać tego na zimno,bo nie ma tyle dymu wędzarniczego.
4. Pasty rybne - unikajmy. Łososia tam niewiele...

Większość łososi, których to produkcja w ostatnich latach wzrosła dziesięciokrotnie pochodzi z hodowli.
Co takiego złego jest w hodowli?
- nastawienie na zysk
- intensywność
- takie ryby częściej chorują i częściej faszeruje się je antybiotykami - niebezpieczne jest to tylko wtedy, gdy nie minie okres karencji i rybka z antybiotykem trafi na nasz stół. Jednak gdy farma jest pod stałą ochroną wyterynaryjną nie ma powodów do obaw.
Co je łosoś i czemu zawdzięcza swoją charakterystyczną barwę?
Krewetki, kraby, skorupiaki, granulkami z oleju rybnego, mączki, witaminy, sole mineralne, wyciągi roślinne, astaksantynę - naturalny lub sztuczny barwnik, który jest NIEGROŹNY DLA ZDROWIA.

Ja łososia uwielbiam i choć nie jest on rybą najbogatszą w Kwasy Omega-3 jadam ją najczęściej.
Łososia głownie piekę,gotuję i grilluję. Nigdy nie smażę. Wędzonego dodaję do kanapek, makaronu, sałatek. Uwielbiam także sushi z łososiem. Past rybnych nie jadam.

Jak przygotowuję łososia? Bardzo prosto.

Składniki (2 porcje)
- filet łososia
- cytryna
- czosnek
- pietruszka
- koperek
- pieprz biały/kolorowy
- zioła



Przygotowanie
- wszystko kroimy

 
 - przyprawiamy do smaku




























- posypujemy pietruszką, koperkiem i czosnkiem, kładziemy na to kilka plastrów cytryny























Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i pieczemy rybkę w folii aluminiowej 15 minut, po tym czasie odwijamy rybę i pieczemy jeszcze około 5-8 minut.



Mmm, smacznego!



A Wy jak najchętniej jecie łososia? Macie jakieś sprawdzone przepisy?