Organizm kobiety w czasie ciąży zmienia się totalnie. Nie chodzi mi tylko o wygląd zewnętrzny, każdy może zaobserwować pewne zmiany. Nie tylko związane z przybieraniem na wadze - chociaż nie zawsze kobietki wyglądają jak baloniki, ale można wyłapać subtelne zmiany w rysach twarzy. Moje przyjaciółki po dłuższym ''niewidzeniusię'' stwierdziły, że twarz wygląda jakoś inaczej - tak dojrzalej, bardziej mamusiowo :) Rośnie brzuszek, rosną piersi, zdobyte kilogramy rozkładają się równomiernie, albo kumulują w jednej wybranej części ciała. Jednak to wszystko widzimy. Są pewne zmiany nie uchwytne, o których istnieniu wie tylko przyszła mama. Zmiany dotyczą układu oddechowego, pokarmowego, krążenia, moczowego, mięśniowo-szkieletowego gospodarki hormonalnej, piersi, macicy, skóry.
Na początku czułam się tak samo. Odczuwalne zmiany nastąpiły po 20 tygodniu ciąży. Zaobserwowałam, że mój oddech stał się płytszy i częstszy. Zwłaszcza po dłuższym spacerze, czy w trakcie oglądania filmu - leżąc na plecach. Jeśli chodzi o układ krążenia - zmiany niewidzialne pojawiły się w 24 tygodniu - w badaniach krwi. Spadł hematokryt, hemoglobina, liczba erytrocytów, stopniowo zaczęła wzrastać ilość leukocytów. Jest to wszystko normalne, wynikające z fizjologii. Należy pamiętać, że normy laboratoryjne są inne dla kobiety i dla kobiety w ciąży. Zmiana jest o tyle istotna, by nie popaść w panikę. To co wydaje się być zaniżone, często znajduje się w normie biorąc pod uwagę normy dla ciężarnych. Od niedawna pojawiły się u mnie lekkie obrzęki w nogach - krewka ma problemy - macica uciska żyłę główną. Nie martwimy się tym. O zmianach w układzie pokarmowym piszę niemalże cały czas - zwolniony metabolizm, zaparcia, rozluźnienie jelit itd. Dodatkowo rosnąca macica wypycha żołądek ku kurze i może pojawić się zgaga - ja nie mam tego problemu. Słyszałam zabobon - że jeśli kobietka ma zgagę to dzidzia będzie miała długie włoski - no cóż, w takim razie Jasiek będzie łysolkiem ;) Wiele zmian spowodowanych jest rosnącą dzidzią i macicą, która uciska na poszczególne narządy. Kości zaczynają się rozchodzić - bioderka, miednica, kość łonowa. Czasami jest to odczuwalne, czasami dzieje się poza naszą świadomością. Wszystko to ma ułatwić przyjście na świat maleństwu. Hormony szaleję -dzisiaj kocham, jutro nienawidzę, hormonalna karuzela, jazda bez trzymanki - zwłaszcza dla ludzi w naszym otoczeniu. Teraz jest godzina śmiechu, za chwileczkę będzie kwadrans czarnej rozpaczy - o co mi chodzi? A skąd ja mam wiedzieć? Są takie okresy, czasami dłuższe, czasami krótsze. Śmieszne to wszystko. Na szczęście ciążowy baby blues minął szybciej niż przyszedł. Nastały spokojne czasy :) Skóra u mnie raz się pogarsza, raz poprawia. Obecnie przechodzę okres wysuszenia - mimo stosowania licznych kremów nawadniających, nawilżających, ochronnych od wiatru i mrozu. Łuszczę się na brodzie, kąciki ust pękają, pojawiają się przeokropne przebarwienia. Bez podkładu mogłabym straszyć w tanim horrorze. No nic - mamuśka zacznie wracać do formy po porodzie.
Teraz najciekawsza część wpisu - jak zmieniło się moje ciało w czasie ciąży. Jest już 30 tydzień, więc myślę, że mogę o tym pisać. Chciałam o tym wspomnieć dopiero po połogu, ale co tam. Żałuję, że nie zrobiłam pomiarów centymetrem w dniu gdy dowiedziałam się, że będę mamą. Zatem odwoływać się będę ( plus/minus) do pomiarów gdy ważyłam 80 kilogramów. Przyznam szczerze, że sama jestem ciekawa tych cyferek.
Jeszcze taka fajna grafika wstępna.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdrowy wygląd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdrowy wygląd. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 lutego 2016
środa, 3 lutego 2016
Dziegciowa maseczka do twarzy - Bania Agafii - cud oczyszczający.
Jak widzicie na blogu całkowita zmiana. Wydaje mi się, że teraz jest mniej chaotycznie, bardziej czytelnie i dojrzale. Jeszcze pozostało mi stworzyć odpowiednie etykiety i pooznaczać starsze wpisy. Fajnie jeśli będzie do nich lepszy dostęp, bo kilka artykułów jest na prawdę ciekawych. Blog ma już 4 lata, więc troszkę się tego uzbierało. Mam nadzieję, że Wam się podoba :) Do socialmediów odnośnik znajdziecie w pasku po prawej stronie. Jest też kilka wyróżnionych postów - widzę, że te najpopularniejsze dotyczą mojej metamorfozy :) Dłuższa nieobecność spowodowana była przeprowadzką do nowego mieszkania. Sporo mieliśmy pracy, ale na szczęście już dzisiaj jest całkiem domowo i powoli wszystko zaczyna nabierać odpowiednich kształtów. Do porodu zostało nam 93 dni - nie wiem kiedy ten czas poleciał :)
To by było na tyle jeśli chodzi o sprawy organizacyjne. Zapraszam Was na dalszą część wpisu. Dzisiaj troszkę o jednej z moich ulubionych maseczek do twarzy.
To by było na tyle jeśli chodzi o sprawy organizacyjne. Zapraszam Was na dalszą część wpisu. Dzisiaj troszkę o jednej z moich ulubionych maseczek do twarzy.
Etykiety:
bania agafii,
maseczka,
pielęgnacja,
recenzja,
rosyjskie kosmetyki,
Zdrowy wygląd
środa, 13 stycznia 2016
Pielęgnacja twarzy w ciąży.
W pierwszych tygodniach ciąży wiele kobiet zmaga się z
problemami skóry. Ja problemy z cerą miałam odkąd pamiętam, jednak w ciąży
nastąpił zmasowany, skumulowany atak.
Wypryski były wszędzie, duże, bolesne, zaognione. Hormony
rozszalały się na całego i nie sposób było je okiełznać. Wiedziałam, że z
czasem nastąpi poprawa, jednak zaczęłam poświęcać więcej czasu pielęgnacji.
Skórę
miałam podrażnioną, przesuszoną, pojawiły się zmiany skórne. Zrezygnowałam z
peelingów, ale myślę żeby do nich wrócić. Wyrzuciłam wszystko co mogłoby mnie podrażniać, zapychać. Na początku stosowałam hydrolat różany, który bardzo mi pomógł - muszę zamówić kolejny.
niedziela, 22 listopada 2015
Pielęgnacja skóry w okresie ciąży. Mój brzuszek.
Właściwa pielęgnacja skóry ciąży - od samych jej początków - to absolutnie podstawa.
Gdy zaczyna się drugi trymestr ciąży, macica intensywnie się powiększa, aby zapewnić miejsce rozwijającemu się maleństwu. Zbyt późne sięgnięcie po kosmetyki przeznaczone dla kobiet w ciąży, bądź też całkowita z nich rezygnacja wpływa na prawdopodobieństwo wystąpienia rozstępów. Najbardziej podatnymi miejscami są brzuch, biodra, pośladki. Ja mam już kilka rozstępów, które pojawiły się w wyniku odchudzania i nie stosowania odpowiednich preparatów. Wydaje też mi się, że moja skóra jest podatna na ich występowanie. Ale nie tylko o rozstępy chodzi. Skóra traci elastyczność na skutek nadrywania się włókien kolagenowych, po porodzie może już nie być tak jędrna jak przed nią. Po trzecie skóra w okresie ciąży jest bardzo wrażliwa, skłonna do podrażnień i przesuszeń. Dlatego ważne jest by pielęgnacje odpowiednimi produktami zacząć od samego początku trwania ciąży.
Ważne jest by dobierać kosmetyki specjalnie przeznaczone dla kobiet w ciąży.
Ja w swojej pielęgnacji postawiłam na 3 produkty.
Gdy zaczyna się drugi trymestr ciąży, macica intensywnie się powiększa, aby zapewnić miejsce rozwijającemu się maleństwu. Zbyt późne sięgnięcie po kosmetyki przeznaczone dla kobiet w ciąży, bądź też całkowita z nich rezygnacja wpływa na prawdopodobieństwo wystąpienia rozstępów. Najbardziej podatnymi miejscami są brzuch, biodra, pośladki. Ja mam już kilka rozstępów, które pojawiły się w wyniku odchudzania i nie stosowania odpowiednich preparatów. Wydaje też mi się, że moja skóra jest podatna na ich występowanie. Ale nie tylko o rozstępy chodzi. Skóra traci elastyczność na skutek nadrywania się włókien kolagenowych, po porodzie może już nie być tak jędrna jak przed nią. Po trzecie skóra w okresie ciąży jest bardzo wrażliwa, skłonna do podrażnień i przesuszeń. Dlatego ważne jest by pielęgnacje odpowiednimi produktami zacząć od samego początku trwania ciąży.
Ważne jest by dobierać kosmetyki specjalnie przeznaczone dla kobiet w ciąży.
Ja w swojej pielęgnacji postawiłam na 3 produkty.
wtorek, 20 października 2015
Suplementacja ciężarówek.
Jesień jest taką porą roku, podczas której najczęściej chwyta mnie przeziębienie. W tym roku na szczęście trzymam się dzielnie i czuję się doskonale. A jak u Was ze zdrowiem?
Dostałam kilka pytań dotyczących suplementacji kobiet w ciąży. Jestem zwolenniczką dostarczania witamin i minerałów drogą naturalną - z pożywienia - owoców, warzyw, jednak są sytuacje gdy należy wspomóc się suplementacją. O żywieniu kobiet w ciąży i ewentualnych niedoborach i konsekwencjach przygotuje osobny wpis.
Dla kogo i po co suplementacja?
Dzieciom i kobietom w ciąży zalecana jest suplementacja. Rolą suplementów diety jest wprowadzanie składników odżywczych - witamin i minerałów - w zakresie wartości zalecanego dziennego spożycia. Wprowadzają również składniki występujące w diecie, na które na ma określonej normy zapotrzebowania (np. flawonoidy). Wreszcie wprowadzają niektóre z substancji roślinnych, które zawarte są w ziołach, rzadko spożywane w codziennej diecie.
O jakich niedoborach mówimy?
Polacy powinni uzupełniać głównie niedobory: jodu, selenu, magnezu, witaminy D3, B6, kwasu foliowego, wapnia - wszystkie te wartości odżywcze potrzebne są mamie i jej rozwijającemu się dziecku. Wyniki badań mogą wskazywać również na konieczność suplementacji żelaza.
Co ja suplementuję?
Dostałam kilka pytań dotyczących suplementacji kobiet w ciąży. Jestem zwolenniczką dostarczania witamin i minerałów drogą naturalną - z pożywienia - owoców, warzyw, jednak są sytuacje gdy należy wspomóc się suplementacją. O żywieniu kobiet w ciąży i ewentualnych niedoborach i konsekwencjach przygotuje osobny wpis.
Dla kogo i po co suplementacja?
Dzieciom i kobietom w ciąży zalecana jest suplementacja. Rolą suplementów diety jest wprowadzanie składników odżywczych - witamin i minerałów - w zakresie wartości zalecanego dziennego spożycia. Wprowadzają również składniki występujące w diecie, na które na ma określonej normy zapotrzebowania (np. flawonoidy). Wreszcie wprowadzają niektóre z substancji roślinnych, które zawarte są w ziołach, rzadko spożywane w codziennej diecie.
O jakich niedoborach mówimy?
Polacy powinni uzupełniać głównie niedobory: jodu, selenu, magnezu, witaminy D3, B6, kwasu foliowego, wapnia - wszystkie te wartości odżywcze potrzebne są mamie i jej rozwijającemu się dziecku. Wyniki badań mogą wskazywać również na konieczność suplementacji żelaza.
Co ja suplementuję?
Etykiety:
jestem mamą,
Macierzyństwo,
suplementy,
Zdrowa ciąża,
Zdrowy wygląd
wtorek, 29 września 2015
Jesienią zadbaj o odporność organizmu.
No i mamy jesień! Lata, słońca i ciepła było w tym roku zdecydowanie za mało. Już z utęsknieniem wyczekuję kolejnego roku. Jesiennych wpisów na blogu znajdziecie bardzo dużo - wystarczy w archiwum kliknąć w jesienne miesiące. Dzisiaj chciałam napisać troszkę o tym, jak zachować dobrą kondycję zdrowotną - zarówno fizyczną jak i psychiczną - w okresie jesiennego przesilenia.
Jesienne przesilenie to okres kiedy narażeni jesteśmy na przeziębienia, spadek odporności, przemęczenie, depresję. Każdy ma własne, sprawdzone sposoby na zachowanie zdrowia.
1. Gdy tylko zaczyna się jesień, a słońca jest nie wiele, zaczynam suplementację witaminą D. Witamina D utrzymuje nas w dobrej kondycji psychicznej, chroni przed depresją.
2. Poddaję się rytmowi jesieni. Zwalniam, więcej odpoczywam. Gdy czuję, że chce mi się spać - śpię. Gdy mam ochotę cały dzień siedzieć w domu, z kubkiem herbaty z miodem i cytryną - tak robię. Nie zmuszam się, nie walczę ze sobą. Żyje w rytmie z przyrodą.
3. Korzystam z darów jesieni - rozgrzewająca zupa dyniowa z imbirem, kompot z jabłek, powidła śliwkowe, chrupanie orzechów, spacery po lesie w poszukiwaniu grzybów.
4. Dużo spaceruję. Obecnie głównie maszeruję - to moja jedyna aktywność na świeżym powietrzu. Nie mogę się zbytnio wysilać ;) Ale spacery to samo zdrowie, poprawiające naszą odporność. Dzięki spacerom poprawiamy pracę układu krążenia, dotleniamy organizm, rozciągamy mięśnie, poprawia samopoczucie, pobudzamy metabolizm, ładujemy się energią.
5. Czytam i nadrabiam zaległości filmowe. Jesienne wieczory są idealne aby poświęcić się kulturze. I można to robić razem ;)
6. Dużo piję - głównie kakao, herbatę z cytryną i miodem, świeżo wyciskane soki z owoców cytrusowych.
Jesień jest fajna, trzeba tylko zauważyć jej dobre strony :)
A Wy co robicie by zachować dobrą kondycję zdrowotną?
Jesienne przesilenie to okres kiedy narażeni jesteśmy na przeziębienia, spadek odporności, przemęczenie, depresję. Każdy ma własne, sprawdzone sposoby na zachowanie zdrowia.
1. Gdy tylko zaczyna się jesień, a słońca jest nie wiele, zaczynam suplementację witaminą D. Witamina D utrzymuje nas w dobrej kondycji psychicznej, chroni przed depresją.
2. Poddaję się rytmowi jesieni. Zwalniam, więcej odpoczywam. Gdy czuję, że chce mi się spać - śpię. Gdy mam ochotę cały dzień siedzieć w domu, z kubkiem herbaty z miodem i cytryną - tak robię. Nie zmuszam się, nie walczę ze sobą. Żyje w rytmie z przyrodą.
3. Korzystam z darów jesieni - rozgrzewająca zupa dyniowa z imbirem, kompot z jabłek, powidła śliwkowe, chrupanie orzechów, spacery po lesie w poszukiwaniu grzybów.
4. Dużo spaceruję. Obecnie głównie maszeruję - to moja jedyna aktywność na świeżym powietrzu. Nie mogę się zbytnio wysilać ;) Ale spacery to samo zdrowie, poprawiające naszą odporność. Dzięki spacerom poprawiamy pracę układu krążenia, dotleniamy organizm, rozciągamy mięśnie, poprawia samopoczucie, pobudzamy metabolizm, ładujemy się energią.
5. Czytam i nadrabiam zaległości filmowe. Jesienne wieczory są idealne aby poświęcić się kulturze. I można to robić razem ;)
6. Dużo piję - głównie kakao, herbatę z cytryną i miodem, świeżo wyciskane soki z owoców cytrusowych.
Jesień jest fajna, trzeba tylko zauważyć jej dobre strony :)
A Wy co robicie by zachować dobrą kondycję zdrowotną?
czwartek, 14 maja 2015
Podkład idealny potrzebny od zaraz.
Należy do tego typu kobiet, które bez podkładu nie wyjdą z domu. Niestety moje zdrapki i skrobanki zaprocentowały sporymi przebarwieniami, które staram się ukrywać. Wciąż poszukuję podkładu idealnego. Idealnego, czyli takiego, który poradził by sobie z pokryciem tego co chcę ukryć przed całym światem i sobą samą :) , nie tworząc przy tym efektu maski. Może z czasem zainwestuje w metody kosmetyczne, które sprawią, że poczuję się lepiej. Póki co szpachluję twarz :)
Przez dłuższy czas używałam podkładu od Vichy i byłam z niego zadowolona. Był wydajny, dobrze krył, jednak twarz wydawała mi się sztuczna i ciężka. W trakcie Rossmanowej promocji kupiłam trzy podkłady, których obecnie używam - oczywiście nie wszystkich jednocześnie, tylko zamiennie. Kosmetykomaniaczką nie jestem, ale myślę, że wśród czytelników znajdą się osoby, które będą mogły odpowiedzieć mi na kilka pytań i podzielić się swoimi podkładowymi typami.
1. Bourjois, Flower Perfection, Fond de Teint
Dzięki ultralekkiej formule fluidu, podkład Flower Perfection przedłużający młodość skóry, wyrównuje koloryt skóry i tuszuje niedoskonałości. Jedwabista konsystencja nadaje skórze niesamowitą miękkość. A ponieważ piękna cera wymaga ochrony, dodano filtr SPF 15, aby ochronić młodość komórek.
Gładka i piękna cera - taki efekt będzie trwał aż przez 16 godzin! Wzbogacono go w wyciąg z dzikiej azalii, który jest odporny na najbardziej ekstremalny klimat i ceniony za jego właściwości regeneracyjne.
Formuła podkładu Flower Perfection przedłużająca młodość skóry jest chroniona przez szklany flakon, który ułatwi Ci wybór właściwego odcienia! Aż sześć odcieni dla każdej karnacji! (wizaż.pl).
Gładka i piękna cera - taki efekt będzie trwał aż przez 16 godzin! Wzbogacono go w wyciąg z dzikiej azalii, który jest odporny na najbardziej ekstremalny klimat i ceniony za jego właściwości regeneracyjne.
Formuła podkładu Flower Perfection przedłużająca młodość skóry jest chroniona przez szklany flakon, który ułatwi Ci wybór właściwego odcienia! Aż sześć odcieni dla każdej karnacji! (wizaż.pl).
Faktycznie, skóra jest miękka, gładka, przyjemna w dotyku. Podkład ładnie pachnie, dobrze się rozprowadza. Jednak krycie nie jest takie jakiego bym się spodziewała, raczej średnie - pokryje zaczerwienienia, ale przebarwieniom nie daje rady. Jeśli chodzi o trwałość, to niestety kiepska. Po 2 - 3 godzinach makijaż muszę poprawiać.
Raczej nie kupię go ponownie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

