Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 sierpnia 2017

Leczo - smaczne danie jednogarnkowe.

Wczoraj pisałam Wam o tym jak zwiększyć ilość zjadanych warzyw. Idealną opcją wydają się być również warzywne dania jednogarnkowe. W okresie gdy cena papryki i cukinii idzie w dół większość gospodyń domowych przygotowuje...leczo! Nie inaczej jest w moim domu. Mojemu synowi najbardziej odpowiada wygrzebywanie i wyjadanie kiełbasy oraz cukinii.  Nie specjalnie przepada za gotowaną papryką. 


Składniki na 4 porcje

- 300 g kiełbasy
- 3 kolorowe papryki
- 2 cebule
- 1 średnia cukinia
- 2 ząbki czosnku
- 4 pomidory
- 500 ml passaty pomidorowej
- olej rzepakowy
- przyprawy : niewielka ilość soli, pieprz, szczypta ostrej i słodkiej papryki



Przygotowanie

Kiełbasę kroimy. Cebulę kroimy w piórka. Czosnek drobno siekamy. Kiełbasę i cebulę podsmażamy na oleju ok 10 minut, dodajemy czosnek i kontynuujemy smażenie. Paprykę i cukinię kroimy i dorzucamy do garnka. Pomidory obieramy ze skóry, usuwamy gniazda nasienne, kroimy, wrzucamy go garnka. Dodajemy przyprawy i passatę pomidorową. Gotujemy na wolnym ogniu do momentu, aż zmiękną warzywa. Gotowe! 





Smacznego :)


sobota, 26 sierpnia 2017

Jak jeść więcej warzyw?

Jednym z nawyków nad którym często pracują osoby zmieniające styl żywienia jest jedzenie większej ilości warzyw. Według zaleceń dietetyków oraz  Instytutu Żywności i Żywienia warzywa i owoce powinny stanowić ponad połowę dziennej racji żywieniowej.  Zaleca się zjadanie minimum 400 g warzyw dziennie, podzielonych na 5 porcji (porcja 80-100g). Wielokrotnie wspominałam o tym, że nie jestem zwolennikiem niewolnictwa wagi kuchennej i ważenia każdej zjadanej porcji. Podchodząc do tego z większym luzem, dbajmy o to, by warzywa towarzyszyły każdemu posiłkowi. Możemy również skorzystać ze strony ILE WAŻY i wyszukać kilku najczęściej zjadanych przez nas warzyw by mieć orientację ile stanowi jedna porcja. 

Pół papryki - 110 g
Średniej wielkości ogórek po obraniu - 180 g
Średniej wielkości pomidor 170 g
Jedna surowa marchewka - 45 g
Jeden brokuł 500 g

Warzywa warto jeść zawsze - nie tylko wtedy gdy przechodzimy na redukcję. Są nie tylko niskokaloryczne, ale zawierają również wiele cennych składników. Niektóre z nich wykazują działanie antynowotworowe, są podstawą wszystkich leczniczych diet. 

JAK ZWIĘKSZYĆ ILOŚĆ WARZYW W CODZIENNEJ DIECIE?


1. Dodawaj warzywa do kanapek - kanapki nie muszą być monotonne i nudne. Możliwości mamy bardzo dużo, zwłaszcza w sezonie.



2. Rób koktajle - jest to idealny sposób na spożycie zalecanej porcji warzyw. Do tego zielone koktajle są bardzo zdrowe i smaczne. Możliwości mamy wiele - wykorzystajmy seler naciowy, szpinak, jarmuż, zieloną pietruszkę czy jęczmień (forma sproszkowana). Aby zwiększyć ich kaloryczność dodaj kaszę czy płatki (np. owsiane, jaglane, orkiszowe) banana i jogurt naturalny. Pysznie!


3. Gotuj zupy i zupy-kremy - zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Doskonale rozgrzewają, sycą i smakują. Dodatkowo nie wymagają wielu przygotowań i w zasadzie gotują się same. Powoli zaczynamy sezon dyniowy - więc wrześniowy krem z dyni to już tradycja. 


4. Dodawaj warzywa do dań obiadowych - nie ważne czy są one mięsne czy rybne. Wystarczy sałatka z jednego pomidora z cebulą by spożyć jedną z zaleconych porcji. Sałatki które zostają z obiadu można zjeść również na kolację, czy jako przekąskę.



5. Warzywa jako przekąska - frytki z batatów, marchewki czy selera stanowią doskonałą alternatywę dla produktów mało odżywczych (chipsów, słodyczy, słonych ciastek). Również sałatki są doskonałą przekąską - szybką i prostą w przygotowaniu.




6. Korzystaj z mrożonek - ja zawsze mam jedną półkę w zamrażalce przeznaczoną na mrożone warzywa. Dzięki nim szybko mogę wyczarować jakiś obiad w kuchni czy zupę. Doskonale sprawdzają się również poza sezonem. 


A już jutro zapraszam Was na pyszne leczo :)

sobota, 29 lipca 2017

Cukinia - wartości odżywcze i smaczne propozycje.

Lato to moja ulubiona pora roku. Wpływa na to nie tylko fakt, że jest ciepło i słonecznie, a taki klimat najbardziej mi sprzyja - zarówno pod względem samopoczucia jak i wyglądu. Lato to też okres darów  natury. Wachlarz sezonowych warzyw i owoców jest tak szeroki, że nawet najbardziej wybredna osoba znajdzie coś dla siebie. Mamy to szczęście, że nasza babcia prowadzi swój własny, prywatny ogród, w którym rosną pozbawione chemii warzywa. Nie jestem mega zafiksowaną osobą na ekologii, jednak staram się na co dzień dokonywać mądrych, zdrowych wyborów. Zwłaszcza jeśli chodzi o żywienie dzieci - tutaj nie ma kompromisów. Ma być zdrowo i kropeczka.

Lipiec to czas cukinii. Znajdziemy ją zarówno w warzywnych ogrodach jak i na bzarach. Taką importowaną całym rokiem możecie kupić w markecie, jednak nie jest ona tak świeża i chrupiąca.Cukinie warto pokroić w kostkę i zamrozić.

NIEZWYKŁA CUKINIA
Cukinia jest niskokalorycznym warzywem, średnio ważącym około 600 gramów. Ma ona niski indeks glikemiczny, dlatego zalecana jest w diecie cukrzycowej. Nic więc dziwnego, że stanowi podstawę zdrowej diety, gdyż bogata jest w wiele ważnych składników odżywczych. Do tego jest warzywem wszechstronnym - można ją gotować, piec, smażyć, grillować, dusić, panierować, robić przetwory czy jeść na surowo (odmianę zieloną, nie żółtą). Pomysłów na wykorzystanie cukinii jest nieskończenie wiele. Jest ona jednym z pierwszych warzyw podawanych w trakcie rozszerzania diety niemowlakowi, ponieważ nie ma ona właściwości alergizujących. Dodatkowo nie odkładają się w niej metale ciężkie. 

WARTOŚCI ODŻYWCZE

Cukinia jest doskonałym źródłem witamin z grupy B ( niezbędnych w ciąży ) C,K oraz karotenu czyli prowitaminy A. Dodatkowo zawiera ona dużo wapnia i potasu, a także cynku, manganu, miedzi, magnezu. Dzięki tym wartościom odżywczym spożywanie cukinii pozytywnie wpływa na kondycję włosów, skóry i paznokci, wspomaga układ nerwowy, narząd wzroku, wzmacnia krzepliwość krwi, ma działanie antyoksydacyjne. Zawarty w niej kwas foliowy jest niezbędny dla prawidłowego rozwoju płodu. Dodatkowo cukinia jest dobrym źródłem błonnika, co wpływa na perystaltykę jelit i przeciwdziała zaparciom. Należy wspomnieć również o tym, że cukinia jest warzywem lekkostrawnym, delikatnym, nie drażni śluzówki żołądka i jelit co sprawia, że jest idealnym produktem dla osób po zatruciach pokarmowych i dla tych, którzy cierpią na problemy trawienne. Wykazuje ona również lekkie działanie moczopędne więc jest doskonała dla osób, które zmagają się z obrzękami, nadciśnieniem tętniczym czy nadwagą. Nie powinny jej natomiast stosować osoby u których występują biegunki, problemy z wrzodami, przewlekłe problemy z nerkami.

CUKINIA A ODCHUDZANIE

Jak wspomniałam wyżej, cukinia jest warzywem niskokalorycznym. 100 gram to zaledwie 17 - 20 kcal. Cała cukinia, ważąca średnio 600 gramów zawiera około 100- 120 kalorii. Dodatkowo zawiera ona dużo wody. Idealnie komponuje się z innymi smakami i daniami. Ma ona również właściwości odkwaszające, wspomaga zatem równowagę kwasowo- zasadową co jest niezmiernie istotne dla osób z nadwagą i otyłych. Cukinia wykorzystywana jest również jako składnik słodkich wypieków - sama nie miałam jeszcze okazji spróbować jej w tym wydaniu, ale myślę, że w tym sezonie to nadrobimy. Chcąc aby dieta była kolorowa i różnorodna, nie zapominajmy o cukinii :)


SMACZNE PROPOZYCJE Z CUKINIĄ

 Placki z cukinii z dipem czosnkowym


Pieczone warzywa 

 Ryż z tym co było w lodówce w sosie pomidorowym :)

Placki w wersji bez soli dla Jasia 

Jak już jesteśmy w temacie placków, to dzisiaj propozycja wytrawna.

Przepis na placki z cukinią i porem

czwartek, 13 sierpnia 2015

Psychodietetyk się mądrzy - dlaczego warto jeść zielone warzywa?

Dziennie powinniśmy zjadać 500 g warzyw - dla jednych to nie wiele, dla innych taka porcja jest rzeczą kosmiczną - tak, uwierzcie mi tacy ludzie istnieją. Ważne jest by w naszej diecie były warzywa zróżnicowane - które dzięki swojej budowie posiadają różnorodne, dobroczynne substancje odżywcze. Ja ostatnio stawiam głównie na warzywa zielone. Kobiety planujące macierzyństwo powinny jeść ich dużo, ze względu na zawartość kwasu foliowego - zaliczanego do witamin z grupy B. Dodatkowo badania wykazały, że niedobór kwasu foliowego zwiększa ryzyko otępienia - uwaga - ponad trzykrotnie! Dbajmy o nasze mózgi! Za kwasem foliowym przemawia również fakt, że jego spożycie obniża ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu u palaczy aż o 20%. Zielone warzywa powinny być zjadane na surowo - każda obróbka termiczna pozbawia je z tego co w nich najcenniejsze - oczywiście nie jest zbrodnią jeśli na kilka minut wrzucimy np. brokuły do wody :) 

 Mówi się, że brokuły są zdrowe, jednak mam pewne wątpliwości czy  powód ich niezwykłości jest wszystkim znany. Rozpoczynając studia, o wielu rzeczach nie miałam ZIELONEGO pojęcia. 

Brokuły, jak i inne warzywa z rodziny kapustowatych zawierają sulforafan.  Sulforafan to jeden ze związków fitochemicznych, który wykazuje właściwości antynowotworowe. Wyniki przeprowadzonych badań jasno wskazują na to, że ta substancja ta w sposób selektywny atakuje komórki nowotworowe, poprzez pobudzanie procesu apoptozy. Co warte zaznaczenia działa ona również bakteriobójczo na Helicobacter pylori - paskudę, która powoduje wystąpienie choroby wrzodowej żołądka. Nie będę zanudzać Was inhibitorami HDAC i pisać o mechanizmach które dzieją się na poziomie komórkowym. Jeśli chcecie wiedzieć więcej w tym temacie - śmiało pytajcie.

Dotąd mówiło się głównie o zawartości w warzywach zielonych wapnia, potasu, żelaza, kwasu foliowego i witamin, głównie z grupy B, oraz C,E i K. Prowadzone są dalsze badania nad odkrytym przez uczonych z Oregano sulforafanem. Kto wie, może jesteśmy coraz bliżej znalezienia skutecznego leku.

Jedzmy wszystkie warzywa zielone, ze względu na dużo zawartość w nich glukozynolanów. Brukselka, kapusta, jarmuż, rukiew wodna, kapusta, kalafior, kapusta pekińska, sałata rzymska - moja ulubiona :) Wybór jest olbrzymi :)



Starajmy się również by nasze dzieci pokochały brokuły, macie jakieś pomysły? :)

środa, 27 maja 2015

Pora na krem z pora!

Będąc w górach najadłam się żuru za wszystkie czasy. Pyszny, rozgrzewający i sycący. Dzisiaj naszła mnie ochota na coś równie treściwego, ale bardziej kremowego. I ugotowałam krem z pora :)



Składniki na 3 duże porcje
- litr wywaru warzywnego
- 3 duże pory
- 1 duża cebula
- 1 średnia marchewska
- 2 średnie ziemniaki
- śmietana 30%
- 2 łyżki klarowanego masła
- gałka muszkatołowa, pierz
- grzanki czosnkowe


Przygotowanie:
Warzywka kroimy. Na maśle podsmażamy pora i cebulę. W między czasie gotujemy bulion. Gdy por i cebulka ładnie nam się zeszklą wlewamy wywar i wrzucamy pokrojone drobno ziemniaki i marchewkę. Całość gotujemy, aż warzywa będą miękkie. Zupę zdejmujemy z ognia i blendujemy. Na koniec wlewamy 100 ml śmietany 30%. Doprawiamy pieprzem i gałką muszkatołową. Ponownie stawiamy garnek na ogniu i gotujemy do zagotowania. Na patelni rumienimy grzanki i posypujemy nimi zupę. Omniomniom!


Łatwo, szybko, smacznie i zdrowo :)

Jakie zupy kremy Wy polecacie?

wtorek, 14 kwietnia 2015

Szpinakowa rolada ;)

Szpinak, szpinak. Popey'owi dodawał niesamowitej mocy, inni na myśl o nim mają odruch wymiotny. Początkowo zaliczałam się do tej drugiej grupy ludzi, ale jak się okazało, każda potrawa, każde warzywo odpowiednio przyrządzone (doprawione) , smakuje niesamowicie dobrze.

Szpinak to samo zdrowie, o czym wiedzą już dzieci - dzięki wspomnianemu marynarzowi, któremu po puszcze tego fantastycznego warzywa rosły ogromne bajcepsy :D Ma działanie nie tylko antynowotworowe, ale również chroni nas przed miażdżycą. Poza tym bogaty jest w kwas foliowy - potas - który wpływa na regulację ciśnienia krwi - i żelazo. Zawiera również witaminę K - która wpływa na regulację krzepliwości krwi, jak również witaminę E, która ma działanie antyoksydacyjne - jedźcie szpinak, będziecie wiecznie młodzi ! :D

Szpinak blenderuję i piję w postacji koktajlu, nadziewam nim rogaliki z ciasta francuskiego, dodaję do sałatek, a teraz w końcu zrobiłam szpinakowo-łososiową roladę, która jest nie tylko smaczna, ale również wygląda bardzo atrakcyjnie :)

Składniki:

- szpiank - ja miałam zamrożone dwie sporej wielkości torebki
- czosnek - 2 duże ząbki
- sól, pieprz
- łosoś wędzony - najlepiej sałatkowy, cienko pokrojony
- jajka
- serek śmietankowy

poniedziałek, 9 marca 2015

Fit chińszczyzna! I do tego vege!

Jakże fantastycznie było dzisiaj wstać bez pośpiechu, bez szukania w popłochu rzeczy do pracy, wyciągania ubrań z szafy i biegania po mieszkaniu, żeby tylko zdążyć na czas. Leniwe poniedziałkowe poranki uwielbiam. Z ulgą mogę wtedy odetchnąć, otacza mnie przyjemna cisza, czuję się komfortowo i świeżo. Funkcjonuję w harmonii, w powolnym, kojącym rytmie.

Udało się nawet zrobić solidny trening siłowy, przy pomocy domowego sprzętu. Cieszę się, że dokupiłam kilka fit gadżetów. Doskonale urozmaicają trening, zwiększają ilość ćwiczeń, szczególnie na te partie ciała. których nie lubię robić z hantlami. 

A po treningu i prysznicu można spokojnie wziąć się za zrobienie obiadu. W lodówce nie miałam zbyt dużego wyboru. Praca, weekendowe wyjazdy, teraz kolejna szkoła sprawiają, że nie zawsze znajdzie się czas na zakupy. Poza tym doszliśmy jednogłośnie do wniosku, że zbyt dużo jedzenia marnujemy i trafia ono do kosza. Naszła mnie ochota na danie kuchni azjatyckiej. Fanką żarcia z chińskiej budki jestem od dawna, już na studiach zawsze przed podróżą pociągiem, okupowałam knajpę na dworcu. Ostatnio bardzo ograniczam tłuszcze pochodzenia zwierzęcego, jadam mało mięsa- nie, że w ogóle, bo jestem urodzonym mięsożercą. Ale ograniczam jego spożycie do 2-3 razy w tygodniu maksymalnie, przy czym najrzadziej jadam produkty drobiowe. Początkowo myślałam, że będzie mi mocno brakować go w diecie, dania będą nudne, mdłe i niesmaczne. Nic bardziej mylnego. Wiele osób z mojego otoczenia, które ograniczyły bądź też całkowicie zrezygnowały z produktów mięsnych czują się doskonale, tak również wyglądają. I żeby rozwiać Wasze wątpliwości - nie są to osoby na ciągłej redukcji! Wręcz przeciwnie, 89 kilogramowi mężczyźni, którzy przerzucają ciężkie ciężary ;)

Sekretem dania, które chcę Wam polecić nie są warzywa. Każdy smak warzyw zna i mniej więcej wie, czego może się spodziewać po przyrządzeniu dania z konkretnych półproduktów. Tutaj kluczem do doskonałego smaku i zapachu są przyprawy, sosy i oleje. Dokładnie tak! Oleje! I nie myślcie, że jest nie wiadomo ile. Prostota jest kluczem.


Greckiej oliwy z oliwek, pochodzącej z regionu peloponeskiego używam namiętnie od lat. Jest doskonała w smaku, bogata w jednonienasycone i wielonienasycone kwasy tłuszczowe - zwłaszcza omega-9 jest, bardzo zdrowa. Od niedawna zaczęłam również często używać oleju sezamowego. Ze względu na swój charakterystyczny, aromatyczny zapach nie nadaje się do wszystkich potraw, jednak w kuchni pseudo chińskiej, którą praktykuję w domu sprawdza się idealnie. Olej sezamowy w swoim składzie ma przeważającą część nienasyconych kwasów tłuszczowych (omega 9 ok. 41-43%), które odgrywają kluczową rolę w zachowaniu zdrowia. Sos sojowy i czosnkowy sos chili są tylko dodatkami, mającymi na celu delikatnie podkręcić smak potrawy.



czwartek, 4 grudnia 2014

Czerwony jak buuuuuurak!

Drugi dzień spania do godziny 11.00 ;) Jedenaście godzin snu potrzebował mój chory organizm na regenerację i zebranie sił. Dzisiaj czuję się już znacznie lepiej, mimo dalej utrzymujących się dolegliwości somatycznych. Faszeruję się witaminą C, lekami łagodzącymi odczuwanie bólu. Nawet byłam dzisiaj w stanie wyjść z domu i zrobić małe zakupy na obiad. Mimo ogólnego obniżenia nastroju staram się myśleć pozytywnie i być aktywna na tyle na ile pozwala mi mój obecny stan zdrowia. Papierosów nie palę i nawet rano pokusiłam się o stwierdzenie, że moja skóra na twarzy jest jakaś taka mniej szara, a sińce pod oczami mniej widoczne.

Dzisiejszy dzień jest dniem buraka :) Okrągłe warzywo bogate w wartości odżywcze, które dodatkowo ma właściwości lecznicze. Leżąc i poruszając się ruchem amebowato-pełzakowatym w obrębie łóżka moje zapotrzebowanie kaloryczne nie jest duże. Dodatkowo pojawił się brak apetytu na przemian z dziwnymi zachciankami.





niedziela, 9 listopada 2014

Chipsy z jarmużu.

Jarmuż to kolejne odkrycie tej jesieni. Warzywo należące do rodziny kapustowatych, już w starożytności uprawiana jako roślina ozdobna i jadalna. Jedzono go również w średniowieczu, był jednym z głównych składników pożywienia chłopów. Jest składnikiem tradycyjnych potraw holenderskich, portugalskich i brazylijskich. W Japonii sok z jarmużu zwany aojiru jest popularnym suplementem diety.

Jeśli chodzi o właściwości odżywcze to zawiera on dużo wapnia, antyoksydantów, witaminy C, karetonoidów ( luteiny). Jest również bogatym źródłem żelaza i sulforafanu. Kolejny produkt, który warto włączyć do swojej codziennej diety.

Jarmuż można jeść na surowo - w sałatkach, robić z niego sok, koktajle, krótko smażyć, przygotować na parze, gotować i piec.

Wczoraj na wieczór przed telewizorem przygotowałam smaczne i zdrowe chipsy z jarmużu.


Składniki
- jarmuż ok. 80 g
- oliwa z oliwek -  3 łyżki
- ostra papryka - 1 łyżeczka
- słodka papryka - 1 łyżeczka
- sól


Przygotowanie

Jarmuż myjemy, suszymy i odcinamy twarde końce. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni. W między czasie mieszamy oliwę z oliwek z przyprawami. Na papierze do pieczenia układamy zamoczony w oliwie jarmuż. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku przez 10 minut. Ja do chipsów przygotowałam również sos czosnkowy z jogurtu naturalnego i dwóch ząbków czosnku.





Zostało mi jeszcze trochę jarmużu, więc zrobię sobie pierwszy w życiu koktajl warzywno-owocowy. Podoba mi się też przepis na kaszę jaglaną z jarmużem i jajkiem sadzonym. Mam trochę więcej czasu na eksperymenty w kuchni. Łagodniejszą wersją chipsów zajadał się również mój pies ;) Smakują wszystkim. Idealnie smakują zarówno na ciepło jak i na zimno, więc można zapakować je w lunchbox i wziąć do pracy. Doskonała przekąska w podróży i zdrowa alternatywa dla tych, którzy w trakcie czytania, oglądania, pisania, pracy lubią mieć coś chrupiącego pod ręką.

niedziela, 15 września 2013

O tym jak dynia sprawiła, że dojrzałam. Zapraszam na jesienny krem z dyni :)

Wczoraj doszłam do wniosku, że to gotowania jak do wielu spraw w życiu trzeba dojrzeć. To niezwykłe, ale dojrzałam do gotowania zup. Zupa zawsze mi się kojarzyła z babcią, albo z mamą. A co za tym idzie z gotowaniem dla kogoś - dla rodziny, dla dziecka. Nie chciałam gotować zup, bo uważałam to za stratę czasu. Dynia dokonała we mnie metamorfozy, sprawiła, że zaczęłam poważnie myśleć o pewnych aspektach, które mają się wydarzyć w przyszłości. W trakcie krojenia i wydłubywania pestek z miąższu dyni wyobrażałam sobie siebie za 3 może 5 lat. Nie stałam sama w kuchni, przy stoliku siedziała mała istotka i radośnie grzebała w dyni, wesoło pokrzykując, za każdym razem gdy znalazła pestkę. I się popłakałam :) Nie wiem czy nie za wcześnie o tym mówić i czy to nie głupie, ale dynia obudziła we mnie instynkt macierzyński. Omatko, podobno jesień to okres w którym pojawia się najwięcej ciężarówek :)


Zapraszam na krem z dyni i pieczonych warzyw  :)

Składniki:
- kilogram dyni
- 5 pomidorów
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 500 ml bulionu ( ja użyłam warzywno-drobiowego)
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 60 ml mleczka kokosowego
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- kawałek startego imbiru
- pestki dyni
- sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Pozbywamy się miąższu i pestek z dyni, następnie ją kroimy i obieramy ze skórki; pomidory myjemy o kroimy poziomo na pół; cebulę kroimy na pół - zostawiamy ją w łupince; Dynię i pomidory - rozcięciem do góry, cebulę i czosnek wykkładamy na blachę i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni na 70 minut.



Na dowód, że dynia była doskonale mięciutka...


2. Po wyjęciu z piekarnika dynię kroimy na mniejsze części, cebulę i czosnek obieramy, obieramy również pomidora, pozbywamy się pestek (zachować sok) - warto obierać pomidory nad miseczką, bo są mięciutkie i soku będzie na prawdę dużo.
3. Warzywa włożyć do pojemnika z blenderem, dodać bulion, oliwę, mleczko kokosowe, przyprawy i dokładnie zmiksować.
4. Całość przerzucamy do garnka i podrzgewamy do momentu zagotowania. Dodajemy starty imbir.
5. Dekorujemy, podajemy i ze smakiem zjadamy.



Mój debiut. Uważam, że udany :)

środa, 28 sierpnia 2013

Smak prostoty - pieczone warzywa. Pan Bakłażan i Pani Cukinia!

Podczas tegorocznych wakacji w Grecji próbowałam różnych produktów, łączyłam smaki. Niektóre z potraw przygotowywanych przez babcie były mi wcześniej znane i ze smakiem zasiadałam do stołu. Jednak moje kubki smakowe zostały zaskoczone czymś tak balanie prostym...


Oczywiście postanowiłam odtworzyć danie w domu i muszę przyznać, że wyszło jeszcze lepsze :D

To co mamy na talerzu to nic innego jak mix warzyw pieczony w piekarniku z dużą ilością greckiej oliwy z oliwek.


Zmiany jakich dokonałam to dodanie mięsa i większej ilości pietruszki.

Składniki:

- cukinia
- jeden średni bakłażan
- 4 pomidory
- papryka żółta albo biała
- 2- 3cebule
- kilka ziemniaków
- dowolne mięsko - ja wybrałam z łopatki
- pietruszka
- oliwa z oliwek
-  rosołek Knorra 
- przyprawy do smaku

Przygotowanie:

Warzywa kroimy według uznania, wyrzucamy na patalenie obficie polaną oliwą z oliwek Całość zalewamy rosołkiem Knorra, dodajemy przyprawy do smaku. Całość pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 1.5 godziny (piekarnik w termoobiegiem). 15 minut przed końcem pieczenia wrzucamy pietruszkę. 

Ja całość zalewam dodatkowo octem winnym - który podkreśla smak potrawy, dodaje jej kwaśnego posmaku. 

Omnomnom :)


poniedziałek, 3 czerwca 2013

Przepis na pieczonego bakłażana - leniwiec.

Strzelam focha na pogodę. Prawdopodonie to nic nie da i nadal będzie padać cały dzień, a burza będzie gonić burzę...Niestety już drugi dzień z rzędu przyjmuję pozę lenia kanapowego, biorę pod pachę gazetę i leżę do wieczora. Nie mogę pobiegać, strasznie mnie to zaczyna złościć, ale czuję się w tej sytuacji bezradna. Moją osobę najlepiej odzwierciedla rysunek poniżej.



Tomorrow...biegania pewnie znów nie będzie, ale wybiorę jakiś trening domowy o którym napiszę jutro.

Pytacie jak wygląda mój przykładowy dzień na diecie rozpisanej przez panią dietetyk. Wrzucam spis z dnia dzisiejszego :)

I posiłek
jajko na twardo, grahamka z chudą wędliną, sałatą i pomidorem, pół awokado

II posiłek
jogurt naturalny, słonecznik, siemię lniane, nektarynki

III posiłek - w drodze do domu
jabłko

IV posiłek - hit dnia :D - bakłażan.
w wersji z serem dla mamy i bez sera dla mnie ;)



Składniki
- bakłażan
- mięso wołowe i mięso z indyka 1:1 po ok 100 gramów na porcję
- cebula
- czosnek
- pomidory
- koncentrat pomidorowy
- przyprawy do smaku : bazylia, pietruszka, niewielka ilość soli, pieprz
- tłuszcz do smażenia
Przygotowanie
Bakłażana nadziewamy przygotowanym wcześniej mięsem - smażymy cebulę, czosnek, mięso, dodajemy pomidory, koncentrat. Całość zapiekamy ok. 30 minut w 200 stopniach.

Pychotka :)

V posiłek

serek wiejski, kromka ciemnego chleba, papryka, rzodkiewka

Dzisiaj się z ciekawości zważyłam, mimo miesiączki waga wskazuje w godzinach popołudniowych 62.8. Myślę, że w weekend w końcu dokonam pomiarów ;)

A u Was aktywnie czy leniwie? 





czwartek, 6 września 2012

Sałatka ptasie gniazdo ;)


Dzisiaj miałam totalnie zawirowany dzień. Czekałam ponad dwie godziny na ortodontę, nie zdążyłam zjeść kolacji. Do południa załatwiałam sprawy urzędowe - znów. Nie znoszę tych papierkowych, zbędnych w moim przekonaniu formalności.
Jednak znalazłam czas na porządne śniadanie i smaczny, lekki i szybki obiad.


Dzisiaj rano zdałam sobie sprawę z tego, że dawno w moim jadłospisie nie było jaj. Jajka są cennym źródłem białka o powinno się je jeść, nawet kilka razy w tygodniu. Oczywiście na temat jaj można napisać książkę, głównie o tym, w jakich warunkach znoszą jaja polskie kury. Ja mam jajka od zaufanej osoby, dlatego mogę z pewnością napisać, że WIEM CO JEM ;) Niebawem pojawi się wpis o jajkach - należy poświęcić im troszkę czasu.

Dzisiejsze śniadanie


Pierwszy raz jadłam jajko sadzone na kanapce i bardzo mi posmakowało ! Myślę, że często będę jadać jajeczne kanapki. Dzisiaj znalazłam przepis na domowego, odchudzonego fast food'a i tam właśnie też jest jajko sadzone - przepis zdecydowani do wypróbowania.

II śniadanie : jogurt naturalny, jabłko

Obiad - sałatka którą nazwałam PTASIE GNIAZDO ;D


Składniki
- roszponka
- pomidor
- 2 mini kulki mozarelli
- puszka tuńczyka
- jajko na twardo
- jedna papryczka chilli
- kilka oliwek
- kapary
- ząbek czosnku
- oliwa z oliwek, balsamico
- sok z 1/4  grejpfruta
Przygotowanie
Sokiem z grejpfruta polewany roszponkę, a później układamy wszystko wedle własnego pomysłu :)


Podwieczorek: kawałek szarlotki pełnoziarnistej

Kolacja: brak -__- - aczkolwiek nie czuję się głodna !

W czasie pisania posta oglądam serial Przyjaciółki i już przypadł mi do gustu :) Zostało mi jeszcze kilka stron do ukończenia książki - końcówka zapowiada się świetnie, więc Wam życzę dobrej nocy a sama wracam do serialu i lektury. Aaa pamiętacie, że jutro Zaćmienie w Super Kinie :D ?

Macie jakieś pomysły na ciekawe wykorzystanie jajka :) ?