- Kaaaaaaaaama co Ty zrobiłaś na ten obiad? Przecież to w ogóle do siebie nie pasuje! Skąd wzięłaś przepis na to? Pewnie sama to wymyśliłaś... - krzyczy mąż po pierwszym widelcu obiadu.
Pasuje czy nie pasuje - ważne, że najważniejszy członek rodziny wciągnął całą miskę i to do tego ryby, z którą ostatnią się nie lubimy.
Rybę zazwyczaj przygotowuję na dwa sposoby. Bez względu na rodzaj ryby piekę ją w piekarniku z cytryną i czosnkiem, albo smażę na patelni. Jak to powiedziała ostatnio moja przyjaciółka - typowy piątkowy obiad - ziemniory, ryba i kapucha. Robiłam pewne kombinację - a to bez tego, a to bez tamtego - za każdym razem Jan rybie mówił NIE. Podczas urlopu w Gdańsku Jan codziennie wciągał pokaźną porcję dorsza, zaczęłam więc częściej proponować dorsza - jednak efekt był taki sam. Pieczonej, suchej ryby Jan tknąć nie chciał.
Ryba w diecie dziecka jest niezmiernie ważna. Zaleca się jej włączenie do jadłospisu tuż po warzywach i owocach, czyli w okolicach 7-8 miesiąca i proponowanie jej dziecku 1-2 razy w tygodniu. Ryby zawierają zdrowe nienasycone kwasy tłuszczowe niezbędne do prawidłowego wzrostu i rozwoju - zwłaszcza poznawczego. Mięso ryb morskich dostarcza również jod, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania tarczycy, oraz witaminę D - która jak wiadomo jest witaminą życia i wpływa m.in. na regulacje układu odpornościowego.
Zaleca się zwłaszcza spożywanie tłustych ryb morskich - łosoś, makrela atlantycka, chudych ryb morskich - dorsz, sola, mintaj, a z ryb słodkowodnych najlepszy będzie karp i pstrąg. Celowo nie wymieniam halibuta, który jest gatunkiem zagrożonym.
Nie zaleca się podawania dzieciom ryb drapieżnych - okoń, makrela królewska, rekin czy miecznik. Zrezygnujmy również z tuńczyka, wszystkich ryb puszkowanych (nie tylko ze względu na rtęć, ale również aluminium) marynowanych oraz ryb wędzonych (zarówno na ciepło jak i na zimno). W trakcie procesu wędzenia uwalniane są szkodliwe związki, ponadto taka ryba jest bardzo słona.
Któregoś dnia układając menu tygodniowe wpadłam na pomysł by rybę podać Janowi z tym, co uwielbia - sosem pomidorowym. Skoro uwielbia spaghetti to łososiowym też nie pogardzi. Pomyślałam sobie, że dorzucę jakieś warzywo, podam z makaronem i zobaczymy. Nie jestem za tym by zmuszać dziecko do jedzenia. Dziecko jak dorosły ma swoje gusta smakowe - jedne potrawy i produkty mu odpowiadają inne nie i należy to szanować, ale szukać też rozwiązania.
I to był strzał w dyszkę.
Spaghetti łososiowe
Składniki
- 350 g łososia
- cukinia
- 2 marchewki
- średni por
- dwa ząbki czosnku
- passata pomidorowa
- makaron spaghetti
- przyprawy: słodka mielona papryka, bazylia, oregano
- olej rzepakowy
Przygotowanie
Łososia kroimy w kostkę. Czosnek wyciskamy przez praskę, albo drobno siekamy. Kroimy warzywa. Gotujemy makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na oleju przesmażamy łososia - ok. 3-4 minut (jeśli chcesz uniknąć smażenia możesz go wcześniej upiec w piekarniku - 180 stopni ok. 20-25 minut) razem z czosnkiem. Dodajemy pokrojone warzywa, zalewamy sosem pomidorowym, dodajemy przyprawy i gotujemy na bardzo wolnym ogniu do momentu, aż marchewka będzie miękka. Opcjonalnie możemy posypać łososiowe spaghetii serem grana padano.
A jak Wy serwujecie rybę swoim
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łosoś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łosoś. Pokaż wszystkie posty
piątek, 24 listopada 2017
wtorek, 14 kwietnia 2015
Szpinakowa rolada ;)
Szpinak, szpinak. Popey'owi dodawał niesamowitej mocy, inni na myśl o nim mają odruch wymiotny. Początkowo zaliczałam się do tej drugiej grupy ludzi, ale jak się okazało, każda potrawa, każde warzywo odpowiednio przyrządzone (doprawione) , smakuje niesamowicie dobrze.
Szpinak to samo zdrowie, o czym wiedzą już dzieci - dzięki wspomnianemu marynarzowi, któremu po puszcze tego fantastycznego warzywa rosły ogromne bajcepsy :D Ma działanie nie tylko antynowotworowe, ale również chroni nas przed miażdżycą. Poza tym bogaty jest w kwas foliowy - potas - który wpływa na regulację ciśnienia krwi - i żelazo. Zawiera również witaminę K - która wpływa na regulację krzepliwości krwi, jak również witaminę E, która ma działanie antyoksydacyjne - jedźcie szpinak, będziecie wiecznie młodzi ! :D
Szpinak blenderuję i piję w postacji koktajlu, nadziewam nim rogaliki z ciasta francuskiego, dodaję do sałatek, a teraz w końcu zrobiłam szpinakowo-łososiową roladę, która jest nie tylko smaczna, ale również wygląda bardzo atrakcyjnie :)
Składniki:
- szpiank - ja miałam zamrożone dwie sporej wielkości torebki
- czosnek - 2 duże ząbki
- sól, pieprz
- łosoś wędzony - najlepiej sałatkowy, cienko pokrojony
- jajka
- serek śmietankowy
Szpinak to samo zdrowie, o czym wiedzą już dzieci - dzięki wspomnianemu marynarzowi, któremu po puszcze tego fantastycznego warzywa rosły ogromne bajcepsy :D Ma działanie nie tylko antynowotworowe, ale również chroni nas przed miażdżycą. Poza tym bogaty jest w kwas foliowy - potas - który wpływa na regulację ciśnienia krwi - i żelazo. Zawiera również witaminę K - która wpływa na regulację krzepliwości krwi, jak również witaminę E, która ma działanie antyoksydacyjne - jedźcie szpinak, będziecie wiecznie młodzi ! :D
Szpinak blenderuję i piję w postacji koktajlu, nadziewam nim rogaliki z ciasta francuskiego, dodaję do sałatek, a teraz w końcu zrobiłam szpinakowo-łososiową roladę, która jest nie tylko smaczna, ale również wygląda bardzo atrakcyjnie :)
Składniki:
- szpiank - ja miałam zamrożone dwie sporej wielkości torebki
- czosnek - 2 duże ząbki
- sól, pieprz
- łosoś wędzony - najlepiej sałatkowy, cienko pokrojony
- jajka
- serek śmietankowy
sobota, 14 września 2013
Pan Łosoś i Pani Rukola.
W tym tygodniu bardzo często jadłam rybę,aż cud, że nie pokryłam się łuskami :) W piątek zajadałam się sushi z wędzonym łososiem, w sobotę u przyjaciół spróbowałam pierwszy raz suma w galarecie - genialna ryba. Bardzo delikatna, miękka, rozpływająca się w ustach. W sobotę objadłam się również sałatką z krewetkami - którą koniecznie muszę odtworzyć. Justyna zainspirowała mnie wieloma przystawkami, które świetnie spisują się na domówkach, jak i w trakcie śniadań typu szwedzki stół.
W poniedziałek za namową mamy zrobiłam sałatkę z tuńczyka, którą powtórzyłam w środę. We wtorek zostałam poczęstowana domowym paprykarzem z łososia. W piątek na kolację również zjadłam rybę - znów łososia.
Nie wiem skąd ta dzika ochota na ryby :)
Jeśli chodzi o łososia to często eksperymentuję zmieniając temperaturę, czas pieczenia, ale także składniki, przyprawy, dodatki.
O łososiu pisałam tutaj i tutaj.
Wczorajszego łososia przyprawiłam kolorowym czosnkie, solą ziołową i świeżo mielonym kolorowym pieprzem. Wieerzch obsypałam płatkami migdałów. Całość piekłam w piekarniku z termoobiegiem, pod folią aluminiową, w 200 stopniach przez 30 minut. Po wyjęciu ryby skropiłam ją sokiem cytrynowym LiMMi.
Do ryby uwielbiam sałatkę z rukolą, pomidorem, czosnkiem, słonecznikiem, skropioną oliwą z oliwek i kremem balsamicznym.
Ta sałatka chyba nigdy mi się nie znudzi :)
A Wy co najczęściej robicie z łososia?
W poniedziałek za namową mamy zrobiłam sałatkę z tuńczyka, którą powtórzyłam w środę. We wtorek zostałam poczęstowana domowym paprykarzem z łososia. W piątek na kolację również zjadłam rybę - znów łososia.
Nie wiem skąd ta dzika ochota na ryby :)
Jeśli chodzi o łososia to często eksperymentuję zmieniając temperaturę, czas pieczenia, ale także składniki, przyprawy, dodatki.
O łososiu pisałam tutaj i tutaj.
Wczorajszego łososia przyprawiłam kolorowym czosnkie, solą ziołową i świeżo mielonym kolorowym pieprzem. Wieerzch obsypałam płatkami migdałów. Całość piekłam w piekarniku z termoobiegiem, pod folią aluminiową, w 200 stopniach przez 30 minut. Po wyjęciu ryby skropiłam ją sokiem cytrynowym LiMMi.
Do ryby uwielbiam sałatkę z rukolą, pomidorem, czosnkiem, słonecznikiem, skropioną oliwą z oliwek i kremem balsamicznym.
Ta sałatka chyba nigdy mi się nie znudzi :)
A Wy co najczęściej robicie z łososia?
środa, 14 listopada 2012
Decyzja podjęta - trzeba to objeść! :)
Oficjalnie nie jestem już bezrobotna. Podjęłam bardzo ważną decyzję - kto wie czy nie najważniejszą, dotyczącą mojego życia. Tego gdzie i z kim będę mieszkać, gdzie, z kim i w jaki sposób będę pracować. Podjęłam decyzję która z perspektywy tu i teraz być może nie jest idealna. Ale patrząc na wszystko przyszłościowo, wydaje się być najlepszą z możliwych opcji. Niewątpliwie czeka mnie wiele zmian. Ale kieruję się myślą, że im więcej się zmienia tym więcej pozostaje bez zmian. Dziennie będę przemierzać dystans stu kilometrów- do pracy i z pracy, prawdopodobnie będę cholernie zmęczona, czasami podirytowana i już dzisiaj zaczynam odprawiać modły, żeby zima jednak przespała i nie nadeszła. Przede mną kolejne wyzwanie - jak pogodzić pracę z blogowaniem, życiem osobistym, rozrywką, podróżami i pasjami? Jestem pewna, że znajdę jakiś sposób. Tak jak mówię - kolejne wyzwanie, które stanowi szanse rozwoju, które pozwoli mi wznieść się jeszcze wyżej i jeszcze bardziej poznać samą siebie. Brzmi fajnie. Wszelkie rady i sugestię - mile widziane. Jeśli ktoś zna sposób na wydłużenie dobry, to niech się podzieli :)
Dużo nad tym wszystkim myślałam w trakcie kuchennych eksperymentów. Wpadłam na pomysł, że zrobię dzisiaj na obiad coś, czego jeszcze nigdy nie jadłam. Przejrzałam kilka przepisów, ale i tak najbardziej lubię smakować w trakcie gotowania i kierować się kubkami smakowymi i węchem, przede wszystkim węchem.
Dużo nad tym wszystkim myślałam w trakcie kuchennych eksperymentów. Wpadłam na pomysł, że zrobię dzisiaj na obiad coś, czego jeszcze nigdy nie jadłam. Przejrzałam kilka przepisów, ale i tak najbardziej lubię smakować w trakcie gotowania i kierować się kubkami smakowymi i węchem, przede wszystkim węchem.
piątek, 21 września 2012
Łososiowy łosoś.
Wstałam dzisiaj wcześniej niż zwykle. Obudził mnie zapach świeżo zaparzonej kawy i poranne promienie słoneczne nieśmiało zaglądające przez okno. Jutro pobudka o 4.00 - jadę do domu mojej promotor - długa historia :P Ale mam nadzieję, że we wtorek zamknę już wszystkie sprawy formalne i będę mogła w spokoju zacząć przygotowania do obrony i szaleńce poszukiwanie pracy.
Dzisiejszym tematem posta będzie... Łosoś ! :)
Łosoś jest jedną z moich ulubionych ryb, jednak słyszy się o nim zarówno dobre jak i złe rzeczy. Jedni zachęcają do jego spożywania, inni straszą chemią, antybiotykami, hormonami i zanieczyszczeniami.
1. Łosoś świeży w dzwonkach i filetach - kupujmy mniejszą rybę - jest młodsza, ma delikatniejsze mięso.
2. Łosoś mrożony - gorszy dużo w smaku i może być nie świeży.
3. Łosoś wędzony na zimno i na gorąco
Takich ryb nie powinno się jeść często bo dym zawiera wiele substancji rakotwórczych. Lepiej wybierać tego na zimno,bo nie ma tyle dymu wędzarniczego.
4. Pasty rybne - unikajmy. Łososia tam niewiele...
Większość łososi, których to produkcja w ostatnich latach wzrosła dziesięciokrotnie pochodzi z hodowli.
Co takiego złego jest w hodowli?
- nastawienie na zysk
- intensywność
- takie ryby częściej chorują i częściej faszeruje się je antybiotykami - niebezpieczne jest to tylko wtedy, gdy nie minie okres karencji i rybka z antybiotykem trafi na nasz stół. Jednak gdy farma jest pod stałą ochroną wyterynaryjną nie ma powodów do obaw.
Co je łosoś i czemu zawdzięcza swoją charakterystyczną barwę?
Krewetki, kraby, skorupiaki, granulkami z oleju rybnego, mączki, witaminy, sole mineralne, wyciągi roślinne, astaksantynę - naturalny lub sztuczny barwnik, który jest NIEGROŹNY DLA ZDROWIA.
Ja łososia uwielbiam i choć nie jest on rybą najbogatszą w Kwasy Omega-3 jadam ją najczęściej.
Łososia głownie piekę,gotuję i grilluję. Nigdy nie smażę. Wędzonego dodaję do kanapek, makaronu, sałatek. Uwielbiam także sushi z łososiem. Past rybnych nie jadam.
Jak przygotowuję łososia? Bardzo prosto.
Składniki (2 porcje)
- filet łososia
- cytryna
- czosnek
- pietruszka
- koperek
- pieprz biały/kolorowy
- zioła
Przygotowanie
- wszystko kroimy

- posypujemy pietruszką, koperkiem i czosnkiem, kładziemy na to kilka plastrów cytryny
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i pieczemy rybkę w folii aluminiowej 15 minut, po tym czasie odwijamy rybę i pieczemy jeszcze około 5-8 minut.
Mmm, smacznego!
Dzisiejszym tematem posta będzie... Łosoś ! :)
Łosoś jest jedną z moich ulubionych ryb, jednak słyszy się o nim zarówno dobre jak i złe rzeczy. Jedni zachęcają do jego spożywania, inni straszą chemią, antybiotykami, hormonami i zanieczyszczeniami.
Co możemy znaleźć w sklepach i co wybrać ?
1. Łosoś świeży w dzwonkach i filetach - kupujmy mniejszą rybę - jest młodsza, ma delikatniejsze mięso.
2. Łosoś mrożony - gorszy dużo w smaku i może być nie świeży.
3. Łosoś wędzony na zimno i na gorąco
Takich ryb nie powinno się jeść często bo dym zawiera wiele substancji rakotwórczych. Lepiej wybierać tego na zimno,bo nie ma tyle dymu wędzarniczego.
4. Pasty rybne - unikajmy. Łososia tam niewiele...
Większość łososi, których to produkcja w ostatnich latach wzrosła dziesięciokrotnie pochodzi z hodowli.
Co takiego złego jest w hodowli?
- nastawienie na zysk
- intensywność
- takie ryby częściej chorują i częściej faszeruje się je antybiotykami - niebezpieczne jest to tylko wtedy, gdy nie minie okres karencji i rybka z antybiotykem trafi na nasz stół. Jednak gdy farma jest pod stałą ochroną wyterynaryjną nie ma powodów do obaw.
Co je łosoś i czemu zawdzięcza swoją charakterystyczną barwę?
Krewetki, kraby, skorupiaki, granulkami z oleju rybnego, mączki, witaminy, sole mineralne, wyciągi roślinne, astaksantynę - naturalny lub sztuczny barwnik, który jest NIEGROŹNY DLA ZDROWIA.
Ja łososia uwielbiam i choć nie jest on rybą najbogatszą w Kwasy Omega-3 jadam ją najczęściej.
Łososia głownie piekę,gotuję i grilluję. Nigdy nie smażę. Wędzonego dodaję do kanapek, makaronu, sałatek. Uwielbiam także sushi z łososiem. Past rybnych nie jadam.
Jak przygotowuję łososia? Bardzo prosto.
Składniki (2 porcje)
- filet łososia
- cytryna
- czosnek
- pietruszka
- koperek
- pieprz biały/kolorowy
- zioła
Przygotowanie
- wszystko kroimy
- przyprawiamy do smaku
- posypujemy pietruszką, koperkiem i czosnkiem, kładziemy na to kilka plastrów cytryny
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i pieczemy rybkę w folii aluminiowej 15 minut, po tym czasie odwijamy rybę i pieczemy jeszcze około 5-8 minut.
Mmm, smacznego!
A Wy jak najchętniej jecie łososia? Macie jakieś sprawdzone przepisy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

