Ostatnimi czasy dużo czytam. Może nie starcza mi dnia żeby sięgnąć po książkę codziennie, ale staram się przeczytać kilka pozycji w ciągu miesiąca. Mam tygodnie, że z książką spędzam niemalże każdy wieczór. Są też takie dni, gdy sterta nowych nabytków leży koło łóżka. Postanowiłam przez jakiś czas wstrzymać się z kupowaniem, co by więcej czytać, a nie posiadać.

Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: „wsysa”; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia piętnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie – Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII. wieku.
Trylogię czasu pochłonęłam w tempie błyskawicznym. Zabawna, urocza, pozwala cofnąć się do lat młodości. Autorka zabiera nas w fantastyczną podróż, pełną przygód, niebezpieczeństw i tajemnic. Mogłabym o trylogii napisać esej, ale z racji tego, że pewnie nie pohamowałabym się przed tysiącem spojlerów powstrzymam się. Zachęcam Was jednak gorąco do jej przeczytania,
Barwni bohaterowie, zabawne dialogi, równomiernie rozłożona akcja, która zaczyna się już od pierwszej strony powieści. Doskonała zarówno dla młodzieży jak i dorosłych, którzy mają ochotę oderwać się od rzeczywistości sięgając po lekką literaturę.
Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela.
Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich. A Kielich zaginął....
Naczytałam się super opinii o Darach Anioła. Przeczytałam Miasto Kości i choć ciekawi mnie dalszy los bohaterów, obawiam się, że wątek miłosny będzie tak spaprany, że aż się boję sięgnąć po kolejną część. Pani Cassandra ma ostrą banię, bo świat który stworzyła jest zupełnie inny od tych, które do tej pory miałam okazję spotkać w innych książkach. Za wyobraźnie, akcję, fabułę wielkie ŁAŁ. Natomiast coś mi przeszkadza w bohaterach - pewnie ich osobowości rozwiną się w ciągu kolejnych części, będzie okazja do ich lepszego poznania, ale póki co mam mieszane uczucia.
Policja znajduje w Sztokholmie zwłoki kilku chłopców. Noszą one ślady ciężkiego pobicia, są na nich dziwne znaki, jakby nakłuwano je igłami, a we krwi ofiar odkryto obecność środków odurzających. Do tego dwóm chłopcom sprawca obciął przed śmiercią genitalia, jednemu wydłubał oczy, obciął wargi i nos, a także powyrywał włosy z głowy.
Śledztwo w sprawie zabójstw prowadzi komisarz policji, Jeanette Kihlberg. Ponieważ awansowała na to stanowisko niedawno, bardzo chce się wykazać. Jednak dochodzenie idzie jak po grudzie, bo sprawca nie zostawił żadnych śladów. Pani komisarz zdołała jedynie ustalić, że jeden z chłopców pochodził z Białorusi, a jeden z Afryki. Wiele wskazuje na to, że mogli paść ofiarą pedofila albo gangu przemycającego dzieci z Europy Wschodniej lub Afryki…
Z Chin przybywa nielegalny imigrant. Ma kilkanaście lat i nazywa się Gao Lin. W Szwecji ma się skontaktować z kimś, kto się nim zaopiekuje. Jednak po drodze na umówione spotkanie poznaje kobietę, która prowadzi go do swojego mieszkania…
Tutaj to się dopiero dzieje ostra psychodelia!!!!! Najlepszy thriller psychologiczny jaki do tej pory miałam okazję przeczytać. Najlepsza pozycja w literaturze, która pokazuje jak chory i przerażający może być człowiek, jego umysł, sposób myślenia. Pozycja która pokazuje czym jest choroba, jak smakuje zemsta i czym skutkuje wyrządzona krzywda. Fantastyczne portrety kobiet, zmienne, niestabilne, silne ale jednocześnie kruche, delikatne i mocne, wrażliwe i bezwzględne. Pozycja genialna. Przede mną trzecia część - Katharsis. Nie chcę skończyć przygody i przyjaźni z Victorią.

.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)












