Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytam. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 sierpnia 2017

W biblioteczce Jana - ''Pucio uczy się mówić", "Pucio mówi pierwsze słowa"

O tym, że czytanie jest bardzo ważne wie teoretycznie każdy z nas. Niestety statystyki i wyniki badań wciąż szokują - czytelnictwo w Polsce jest na prawdę na niskim poziomie. Nie chcę w tym poście zastanawiać się nad tym, dlaczego tak jest, chociaż mam swoje przemyślenia. Nie rzadko też, rodzice nie widzą potrzeby czytania młodszym dzieciom, argumentując to tym, że przecież one i tak nie wiele z tego są w stanie zrozumieć. Kochani nic bardziej mylnego - według badań czytanie dzieciom na głos buduje późniejsze umiejętności językowe już od 6 miesiąca życia. Nawet jeśli masz wrażenie, że Twoje dziecko nie jest do końca zainteresowane tym co czytasz, nie zniechęcaj się. Jest to bardzo istotne dla jego rozwoju. Warto czytanie osadzić w codzienności - tworząc rytuał - tak jak poranny spacer czy kąpiel przed snem. 

Pomyślałam sobie, że fajnie będzie wprowadzić na blogu cykl poświęcony temu, po jakie książeczki dla najmłodszych warto sięgnąć i dlaczego. Prywatnie zadajecie mi pytania jakie książki polecam, także wychodząc Wam na przeciw dzisiaj dwie propozycje, które bardzo podobają się mojemu synowi i uważam, że jest to pozycja po którą warto sięgnąć.

Pucio opanował internety. Jest jedną z najczęstszych polecanych książek dla najmłodszych dzieci, które przygodę z nauką mówienia mają jeszcze przed sobą, albo ją właśnie zaczynają. Nie jest to pierwsza książka, po którą sięgnęłam jeśli chodzi o czytanie Janowi, jednak obecnie jest to jedna z pozycji, najchętniej ''czytana'' - słuchana przez mojego syna. Jaś sam bierze Pucia pod pachę, a nawet Puciów dwóch i chce by mu opowiadano. Czerpie z tego ogrom radości, nauka przez zabawę :)



Co jest takiego niezwykłego w Puciu?

Pierwsza część - "Pucio uczy się mówić" składa się głównie z wyrażeń dźwiękonaśladowczych. Zanim dziecko zacznie używać słów, posługuje się właśnie wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi. Są to krótkie, zrozumiałe i łatwe do powtórzenia i zapamiętania sylaby. I własnie cała zabawa tkwi w powtarzaniu. Fabuła książki jest bardzo prosta, dostosowana do umiejętności i możliwości poznawczych dziecka. W przypadku stymulowania mowy nie chodzi o to by czytać teksty długie, skomplikowane, ale o wspólne pole uwagi i opowiadanie prostymi zdaniami o tym co się dzieje na obrazku. Dodatkowo książka daje bardzo dużo możliwości zaangażowania dziecka w aktywną zabawę. Możemy nie tylko zachęcać dziecko by samo próbowało powtórzyć po nas, ale także prosić o wskazanie konkretnej rzeczy. Jan jest bardzo zainteresowany książką - pokazuje poszczególne elementy, podjął próby powtarzania, chociaż kot to na razie ko, a pies to ał. Ulubioną postacią jest najmłodszy członek rodziny - brat Pucia - Bobo.







Druga część - ''Pucio mówi pierwsze słowa" - jest przeznaczona zarówno dla dzieci młodszych, jak i starszych, oraz tych z opóźnioną mową. Tym razem mamy okazję z wesołą rodzinką spędzić bardzo długi dzień. Druga część bazuje na pierwszych słowach, które pojawiają się w słowniku dziecka. Znajdziemy wiele słów z życia codziennego. Fabuła drugiej części również jest prosta, dostosowana do potrzeb dziecka. Doskonale wpływa na kompetencje językowe i rozwój mowy. Książka w dalszym ciągu aktywizuje do wspólnej zabawy - obserwowania, wskazywania, doświadczania i powtarzania. Dziecko uczy się rozpoznawać i zapamiętywać słowa. Starsze dzieci mogą ćwiczyć umiejętność czytania. My póki co, jesteśmy na etapie przeglądania książki. 

piątek, 21 listopada 2014

Chrupiąca, zdrowa przekąska - marchewka słodko-ostra.

Bardzo lubię pieczone warzywa, ale rzadko robię je na słodko. Dzisiaj postanowiłam trochę poeksperymentować w kuchni i spróbować smaku słodko-ostrego. Skoro mięso smakuje fajnie, to marchewka powinna być równie smaczna ;) Fantastyczna przekąska, zamiennik słonych, niezdrowych, chrupiących umilaczy czasu.



Składniki na jedną porcję

2 duże marchewki
2 łyżki miodu
2 łyżki oliwy z oliwek z chilli
1 łyżka oliwy

Przygotowanie

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. W między czasie przygotowujemy marynatę - łączymy wszystkie składniki. Marchewkę kroimy na średniej wielkości słupki. Układamy w naczyniu żaroodpornym, polewamy marynatą i dokładnie mieszamy, żeby nasza marchewka w całości została pokryta. Zakrywamy folią aluminiową i wkładamy do piekarnika na 30 minut. Po tym czasie zdejmujemy folię i pieczemy jeszcze przez 15 minut. Można dodać również sezam.





Marchewka jest słodka, ale pod koniec czuć ostrość papryczek chilli. Chrupiąca, szybka i zdrowa przekąska ;)


Ja wracam do lektury drugiego tomu Trylogii Czasu - Rubin pochłonęłam wczoraj wieczorem ;)  A Wam życzę udanego, spokojnego weekendu :)

czwartek, 20 listopada 2014

Oswajamy jesień i pobudzamy wyobraźnię! # listopadowy stosik książkowy

Gdy na zewnątrz pada deszcz, albo śnieg - tak jak dzisiaj, wieje zimny, porywisty wiatr, jest wilgotno i ciemno nie sposób mnie wyciągnąć z mieszkania. Przemieszczam się gdy muszę zrobić zakupy czy dotrzeć na basen, ale pokonuję dość krótki dystans, bo auto parkuje zazwyczaj pod klatką. Jedynie spaceruję z psem, choć jest to raczej marszobieg - zarówno mój jak i mojego czworonoga. Późną jesień i zimę traktuje jak okres regeneracji organizmu po intensywnej wiośnie i lecie. Staram się robić rzeczy na które zwykle brakuje mi czasu, rozwijam swoje pasje, poznaje nowe rzeczy, gotuję i piekę. Znowu coraz więcej czytam książek, co mnie cieszy, bo okres letni był raczej okresem martwym. Ale przecież takie ''lenienie się'' ma wiele korzyści. Czytanie książek pomaga rozwijać język i wzbogaca słownictwo.Dodatkowo książki rozwijają myślenie, rozszerzają poglądy, pobudzają wyobraźnie, dostarczają dużo wiedzy z dziedzin nam nieznanych. Książki niosą również wraz z sobą rozwój duchowy - grają na emocjach, wzruszają nas, uczą empatii, pozwalają zobaczyć nam nas samych w którymś z bohaterów. Relaksują, uczą i bawią. A tak mało czytamy!

Badania z 2012 roku pokazują, że jedynie 11 % Polaków czyta siedem książek lub więcej rocznie. Przestają czytać ludzie z wyższym wykształcenie oraz nastolatki. Aż 34 procent Polaków z wykształceniem wyższym przyznaje, że przez 12 miesięcy nie sięgnęło po żadną książkę! Ten wynik jest niewiarygodny i przerażający. 
Poprawny trochę statystyki i czytajmy! Dokarmianie naszego mózgu to też zdrowy styl życia!



1. Książka autorstwa prof. Iwony Wawer. Póki co jedynie ją przekartkowałam, ale jest bez wątpienia skarbnicą wiedzy.
2. Miasto Kości - dużo pozytywnych opinii czytałam w sieci, więc postanowiłam sięgnąć po pierwszą część cyklu.
3. Trylogia czasu - trylogię znalazłam w dziale dla młodzieży ;D 
4. Kaznodzieja - druga część cyklu szwedzkich kryminałów Camilli - o Księżniczce z Lodu kilka słów niebawem.


Pierwszą część Trylogii Czasu - Czerwień Rubinu - już prawie pochłonęłam - w zaledwie dwa wieczory. Czytając, faktycznie traci się poczucie czasu i przestrzeni. Niech dowie się o tej serii każdy młody człowiek - może zmieni stosunek do książek.

Znacie którąś z tych pozycji?