Od pół roku jestem pod opieką dermatologa i razem z panią doktor walczymy z moimi problemami skórnymi. Na pierwszą wizytę przyszłam mocno wysypana, z podskórnymi grudkami, zapchanymi porami, podrapanymi krostami, przesuszoną skórą i masą przebarwień. Pierwszym krokiem było wyleczenie ran, które sama sobie zafundowałam, później zaczęłam używać szereg maści, żeli, kremów kosmetyków z konkretnymi stężeniami. Potrzech miesiącach moja skóra wyglądała na prawdę bardzo dobrze. Widoczne były jedynie drobne zaczerwienienia, pojedyncze krostki i przebarwienia. Dzisiaj miałam trzecią wizytę. Skóra jest w końcu czysta i dobrze nawilżona, jednak zdarzają się podskórne grudki - zwłaszcza po prawej stronie brody - na jednym z blogów kosmetycznych przeczytałam, że może być to problem hormonalny. Jestem obecnie kilka dni przed miesiączką, całościową nie wyglądam za specjalnie, więc to może to? Jednak moim problemem wciąż są przebarwienia. Dostałam kolejny lek, mam nadzieję, że ten pomoże.
Jeśli chodzi o moją pielęgnację w chwili obecnej, to stosuję krem nawilżający Puritin z Iwostin - rano i co drugi dzień wieczorem. Na przebarwienia gdy nie ma słońca stosuję serum na przebarwienia, do którego dodaję kwasu hialuronowego z Beautyever. Dwa widoczne na zdjęciu kremy nawilżające już są prawie wyzerowane. Do przemywania twarzy, jako toniku używam hydrolatu różanego, pod oczy łagodzący krem nagietkowy od Sylveco.
Do zmywania makijażu stosuję oczyszczającą piankę z La Rosay, mleczka z Yves Rocher i dwufazowego płynu do demakijażu oczu od Nivei.
W chwili obecnej odstawiam Aknemycin, będę stosować Atrederm oraz Skinoren.
.png)
No i oczywiście filtry ochronne - ale o tym w kolejnym poście.
Do pełnej pielęgnacji potrzebuję jeszcze dobrego żelu oczyszczającego - Lushowy Angels on Bare Skin mi się skończył, zastanawiam się nad czymś nowym, być może sięgnę również po dermokosmetyki.
Skóra w trakcie takiej kuracji jest mocno przesuszona i potrzebuje dużego nawilżenia. Koleżanka namawia mnie na olej tamanu - podobno doskonale nawilża i jest dobry w walce z wszelakimi problemami skórnymi.
Jeśli macie jakieś sprawdzone kosmetyki - zwłaszcza nawilżające, również półprodukty, czy też takie, które zwalczają przebarwienia - piszcie.
W kolejnej częściach pokażę Wam moją letnią kolorówkę :)
.png)
.png)
.png)

