Sobota minęła mi niesamowicie szybko. Ale tak to jest jak się wstaje o 10.00. Z zaplanowanych rzeczy udało mi się tylko pomóc mamie w robieniu nalewki malinowej (jaka szkoda,że musi aż cztery miesiące leżakować...) i ketchupu - ciekawa jestem jak będzie smakował :D Pierwszy raz robiłyśmy i ketchup i nalewkę- mam nadzieję,że będą zjadliwe. Jeśli ketchup okaże się sprawdzonym produktem podzielę się z Wami przepisem - póki co wolę nie ryzykować:)
Nie zrobiłam dzisiaj treningu wieczornego...a wszystko przez spacer i popołudniową grę w badmintona.
Znalazłam czarne baletki gdzieś na dnie kartonu i od razu postanowiłam je założyć. Nie przewidziałam konsekwencji noszenia butów dawno nie zakładanych. Na pięcie pojawił mi się mało atrakcyjnie wyglądający bąbel. Bolał, ciągnął, aż pękł. Nie znoszę moich stóp. Są tak problematyczną częścią ciała, że czasami nie mogę uwierzyć, że każdy, ale to każdy but jest w stanie mnie tak skrzywdzić...
Rafał straszliwie mnie dzisiaj pogonił w trakcie gry. W zasadzie to biegałam z boku na bok, dzielnie się broniąc. Pojedynek przegrałam 3:1, ale walczyłam dzielnie. Dostałam trzy razy lotką w czoło :D Wybawiłam się do łez i wymęczyłam. Fajnie :)
Teraz sobie leżę, odpoczywam i przeglądam gazetę Happy.
I jestem troszkę podirytowana. Dlaczego?
Nie wiem jak Was, ale strasznie drażni mnie to, że w tej gazecie do każdej aktywności fizycznej, stronę dalej jest osobny artykuł o UBRANIACH. Gdzie jeszcze przegląd np. sprzętu czy butów jestem w stanie zrozumieć, to kilka stron ciuchów do jazdy na rolkach po prostu mnie śmieszy. Gdyby takie artykuły dotyczyły aktywności która jest przewodnią w gazecie - ok. Przerzucamy kilka stron - ciuchy na zajęcia fitness (btw w poprzednich numerach jest to samo, kategorie się zaczynają powtarzać). Moim faworytem jest przegląd kombinezonów do nurkowania... Może nie ma w tym nic złego, ale dla mnie jest to strasznie snobistyczne. Koszulka do biegania, koszulka na fitness, koszulka na rolki, koszulka na jazdę rowerem... Na stronie głównej czytamy : SPORT&FITNESS*URODA*ZDROWIE*KUCHNIA.
Nie ma słowa o MODZIE. Stron z działu kuchnia jest 17, a z działu moda, którego teoretycznie nie ma 14. Nie liczyłam przeglądu rolek, bo akurat to uważam za cenne. Trening siłowy jest traktowany po macoszemu - w zasadzie w tym numerze jest kilka ćwiczeń rozciągających i kilka słów o ćwiczeniach budujących wytrzymałość. Koniec. Zastanawiam się czy jeszcze kiedykolwiek sięgnę po Happy.
Postanowiłam napisać Wam co znajdziecie we wrześniowym numerze z działu SPORT&FITNESS
1. Artykuł o rolkach
2. Ciuchy na rolki
3. Przegląd rolek
4. Ciuchy na rolki once again
5. Zajęcia na szarfach, Jukari Fit to Fly, Aerial joga
6. Ciuchy do 5.
7. Ćwiczenia rozciągające
8. Aqua Spinning
9.Trening wytrzymałościowy
10. Fakty i mity dotyczące biegania - bardzo fajne zestawienie. Jeśli będziecie chciały mogę zeskanować i wrzucić.
11.Przegląd odtwarzaczy mp3
12. Słuchawki...
13. Artykuł o rowerach szosowych
14. Buty no rower :))))))
15. Jazz
16. Kick-boxing
Kupujecie Happy czy jesteście wierni Shape'owi? A może w ogóle nie sięgacie po tego typu czasopisma?


