Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 listopada 2014

The Body Shop, Hemp Hand Protector - perfekcyjne nawilżanie.

Cudownie być w domu! Cudownie popijać gorące kakao, nie przejmując się złem panującym za oknem. Nawet w sumie fajnie, że tak pada, czasami taka mroczna aura pozytywnie wpływa na moją kreatywność. A jeszcze cudowniej pachnieć marihuaną, no prawie.


Hemp Hand Protector to propozycja od The Body Shop, którą od dawna chciałam wypróbować. Od znajomych słyszałam same pozytywne opinie, ale w związku z tym, że zazwyczaj kosmetyki kupuję, a później one robią za ozdobę szafek, półek i stolików, troszkę czasu minęło zanim go pierwszy raz użyłam. Jeśli można pokochać jakiś kosmetyk od pierwszego użycia, to ten krem niewątpliwie takim jest.

Po pierwsze: skład!

Składniki (wg INCI): Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Myristyl Myristate, Cannabis Sativa Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Dimethicone, C12-15 Alkyl Benzoate, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Cera Alba, Panthenol, Methyl Soyate, Phenoxyethanol, Parfum, Sodium Benzoate, Allantoin, Citric Acid, Potassium Sorbate,Xanthan Gum, Hydrogenated Castor Oil, Retinyl Palmitate, Copernicia Cerifera Cera, Disodium EDTA,Tocopherol, Talc, CI 77288, CI 77492, CI 77491, CI 77499.

Po drugie: działanie!

Krem przeznaczony jest dla osób ze skórą suchą, zniszczoną, potrzebującą regeneracji i silnego nawilżenia. Spełnia swoje zadanie w 100%. Skóra po użyciu jest miękka, gładka, nawilżona. Niewątpliwie będzie to mój krem numer jeden w okresie zimowym, gdy dłonie będą potrzebować intensywnej pielęgnacji. Kolejnym plusem jest konsystencja oraz szybkie wchłanianie.




Kolor lekko zielonkawy, zapach przypomina mi trawę z domieszką ziół. Na pewno nie jest to zapach marihuany, ale jest w nim coś ciekawego.  Przypomina mi troszkę zapach Karma- Komba - szamponu w kostce od Lusha, choć nie jest aż tak intensywny. Idealny na okres jesienno-zimowy, latem preferuję raczej zapachy lżejsze - owocowe, kwiatowe, energetyzujące, orzeźwiające. Dodatkowo produkt jest wydajny - wystarczy niewielka ilość na pokrycie powierzchni całych dłoni. 

Po trzecie: opakowanie!

Jestem wielką fanką kremów w metalowych tubkach. Są poręczne, nie narzekam na uciekający korek - bo mi korek zawsze ucieka - bez względu na opakowanie produktu. Ten póki co nie jest mocno złośliwy i jeszcze nie zniknął na dobre.

Jak dla mnie same zalety:

- długotrwały efekt
- extra nawilżanie
- wydajność
- szybkie wchłanianie
- gęsta konsystencja
- od pierwszego użycia skóra miękka, elastyczna
- fajny zapach
- poręczna tubka

Cena: 25 zł 30 ml 

Poleeeeeeeeeeecam!

Robi się późno, więc kończę wieczorne rozpieszczanie podniebienia i czytanie książki, o której niebawem Wam opowiem, bo jest przefantastyczna. 




 





















Dobranoc. 

czwartek, 14 czerwca 2012

Mój krem number one.

Ale dzisiaj miałam zabiegany dzień ! Już dawno nie funkcjonowałam na podwójnych obrotach. Dzień uciekł mi jak przez palce - wszystko przez to, że długo dzisiaj sobie pospaliśmy :) Cały dzień spędziłam w ruchu - poszukiwania idealnie dopasowanej, białej koszuli to wbrew pozorom nie jest takie proste zadanie. Sprawy urzędowe - wiadomo ^^. W zasadzie wyszłam z domu o 11.00 a wróciłam o 21.00. Nie wiele jadłam, nie biegałam. A jeszcze dzisiaj mam w planach naukę i obejrzenie meczu Hiszpanów ( btw właśnie cały stadion na tym meczu śpiewa : Polska Biało Czerwoni - a Irlandczycy i Hiszpanie - śpiewają razem z naszymi kibicami - BEZCENNE <3 ).

Pisałam jakiś czas temu o kremie, który zakupiłam i pokochałam z miejsca.


Krem brzozowy z betuliną firmy Sylveco poleciła mi koleżanka, gdy zaczęłam jej narzekać na moje problemy ze skórą ( sucha, skłonna do przebarwień ).

Krem brzozowy z betuliną zawiera w swoim składzie naturalne składniki. Betulina uzyskiwana z kory brzozy łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę w przypadku oparzeń, odmrożeń i uczuleń. Zawarty olej sojowy i jojoba doskonale nawilża i natłuszcza suchą i popękaną skórę. Odbudowuje naturalną warstwę ochronną oraz poprawia jej jędrność. Olej z pestek winogron, jako naturalny przeciwutleniacz, działa skutecznie przeciwko wolnym rodnikom skóry, jest również bogatym źródłem witaminy E. Wosk pszczeli sprawia, że naskórek jest wygładzony i nie złuszcza się.

Usłyszałam kiedyś od pani w gabinecie kosmetycznym, aby odłożyć na bok wszystkie te Vichy, Biodermy a zastąpić je kosmetykami naturalnymi. Bo jakie składniki najlepiej wpływają na skórę ? Te które się w niej znajdują.




W pojemniczku znajduje się 50 ml bardzo gęstego kremu - nawet bym powiedziała masła o lekko żółtawym kolorze. Pachnie dość specyficznie - producent mówi o orchidei i może faktycznie jest to woń kwiatowa. Warto może jeszcze wspomnieć o tym, że krem ten otrzymał dwie nagrody - Laur Konsumenta Odkrycie Roku 2009 i Złotą Pieczęć Natury 2010.
Po nałożeniu kremu, na skórze zmienia się w płynną konsystencję. Jest mega tłusty, więc trzeba dać mu trochę czasu na wchłonięcie.

 

Krem doskonale natłuszcza, nawilża , pomaga w odbudowaniu naturalnej warstwy ochronnej skóry. 
W dołączonej ulotce wypisano szereg zastosowań kremu ( między innymi ma wpływać na przebarwienia skórne - rozjaśniać je ) . Póki co mogę powiedzieć, że skóra mi się nie łuszczy, jest doskonale nawilżona i mięciutka. 


Kilka z zastosowań, które znajdziemy na stronie producenta ( na ulotce jest ich więcej).

Atopowe zapalenie skóry, egzema, wyprysk kontaktowy, uczulenia – łagodzi zmiany, zmniejszają obrzęk i uczucie świądu, wyrównująpoziom nawilżenia i natłuszczenia skóry.
Łuszczyca – reguluje proces rogowacenia i łuszczenia się naskórka, działa łagodząco.
Oparzenia (słoneczne, termiczne, kiedy nie występują otwarte rany) – przywraca skórze właściwą strukturę, przyspiesza proces odnowy uszkodzonego naskórka.
Odmrożenia – przywraca skórze naturalny kolor i gładkość.
Ukąszenia owadów – likwiduje obrzęk i minimalizuje dokuczliwe uczucie swędzenia i pieczenia; działa najskuteczniej po natychmiastowymzastosowaniu w miejscu ukąszenia.
Odleżyny, żylaki – zmniejsza zaczerwienienie i obrzęk; najlepiej stosować profilaktycznie u osób narażonych na wystąpienie odleżyn.
Opryszczka – w najwcześniejszej fazie rozwoju opryszczki zapobiega powstawaniu pęcherzyków, w dalszej fazie redukuje widoczne zmiany.
Grzybica – sprzyja procesowi regeneracji skóry.
Trądzik (młodzieńczy, różowaty, sterydowy) – działa oczyszczająco i przeciwzapalnie, reguluje wydzielanie sebum.
Przebarwienia (wywołane działaniem promieni słonecznych) – rozjaśnia cerę, skutecznie zapobiega pojawianiu się nowych zmian barwnikowych.
Uszkodzenia, otarcia, pęknięcia – przyspiesza procesy odbudowy warstwy ochronnej skóry, działa osłonowo.
Zgrubienia, zrogowacenia – zmiękcza skórę, przywraca jej gładkość.
 
 
Krem stosuję rano i wieczorem - na noc ( mam nadzieję, że nie wcieram większości w poduszkę :P ).
 
Na prawdę polecam, jest to mój KWC.