Z każdym dniem robi się coraz cieplej. Nic więc dziwnego, że na ulicach możemy spotkać coraz więcej osób biegających, maszerujących czy jeżdżących na rowerze. Ubieramy się komfortowo, z dużą uwagą wybieramy sportowe obuwie, odzież, gadżety. Czasami zdarza nam się zapomnieć o pewnych dodatkach, które zadbają o naszą wygodę. Nie wiem jak Wy, ale ja wiecznie zapominałam o kupnie opaski na głowę, która okiełznałaby moje wiecznie roztrzepane włosy. Tu pasemko, tam pasemko i do domu wracałam z włosami w oczach czy ustach. Opaska Ivybands zadba o to, aby każdy sportowiec czuł się w niej wygodnie i komfortowo.
W odpowiedzi na potrzeby każdej aktywnej kobiety powstała opaska, która stanie się Twoim ulubionym sportowym gadżetem. Będzie towarzyszyć Ci w drodze na siłownię, pilates, w trakcie biegania, a nawet podczas ćwiczeń w domu. A i świeżo upieczonym mamom się przyda ;)
Co sprawia, że opaska Ivybands jest wyjątkowa? Ciekawe wzory, bogaty wachlarz kolorystyczny - idealne wykończenie sportowego look'u - nie oszukujmy się, my kobiety lubimy zawsze wyglądać dobrze - nawet w trakcie intensywnego treningu. Dodatkowo opaska doskonale spełnia swoją funkcję - podtrzymuje włosy, zatem niesforne kosmyki włosów, czy grzywka nie będą już stanowić problemu.
Nie wiem jak Wy, ale ja zdecyduję się na opaski - zwłaszcza te brokatowe przypadły mi do gustu. Shine bright like a diamond :)
Już się nie mogę doczekać mojego pierwszego treningu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadżety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadżety. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 kwietnia 2016
poniedziałek, 4 lutego 2013
Czekoladowa niespodzianka - czyli pierwszy z pomysłów na spędzenie Walentynek.
W towarzystwie uchodzę za osobę, która przywiązuje bardzo dużą uwagę do detali. Przed każdymi świętami, mój dom przybiera tematyczny wystrój. Lubię też wszelkie gadżety kuchenne, kubeczki, naczynka, miseczki. Dzisiejszym zakupem zaskoczyłam nie tylko bliskich, ale i siebie. Z racji tego, że zbliżają się Walentynki, myślę, że gadżet na czasie (:
Fondue ma dla mnie wartość sentymentalną :) Pamiętam dzień, w którym Rafał zaskoczył mnie owocami maczanymi w czekoladzie. Smakowało przepysznie. Na moje ulubione owoce będę musiała jeszcze trochę poczekać - truskawki w czekoladzie smakują mi najbardziej :)
W zestawie są widelczyki i 250 gramów czekolady.
Obiecałam sobie nie jeść słodyczy...więc będę musiała dodatkowo dokupić gorzką czekoladę :)
Fondue ma dla mnie wartość sentymentalną :) Pamiętam dzień, w którym Rafał zaskoczył mnie owocami maczanymi w czekoladzie. Smakowało przepysznie. Na moje ulubione owoce będę musiała jeszcze trochę poczekać - truskawki w czekoladzie smakują mi najbardziej :)
W zestawie są widelczyki i 250 gramów czekolady.
Obiecałam sobie nie jeść słodyczy...więc będę musiała dodatkowo dokupić gorzką czekoladę :)
wtorek, 2 października 2012
Zamiast nowej pary butów - PULSOMETR! :)
Już od dłuższego czasu przymierzałam się do zakupu gadżetu, który każdy biegacz mięć powinien. Zanim dowiedziałam się o operacji impulsywnie zamówiłam gadżet. Choć po operacji będzie leżał i zbierał kurz nie żałuję zakupu i już nie mogę się doczekać pierwszego użycia.
Mowa o pulsometrze.
Pulsometr to urządzenie dla każdego (także początkującego) biegacza, które można kupić już za kilkadziesiąt złotych. Może on znacznie poprawić nasze wyniki, samopoczucie i zadowolenie z treningów pod jednym warunkiem: musimy wiedzieć jak prawidłowo używać pulsometru.
Kilka podstawowych terminów
* PULSOMETR to urządzenie, które dokonuje pomiaru tętna Twojego serca trakcie wysiłku, nie dopuszcza do przekraczania tzw. stref treningowych
* TĘTNO SPOCZYNKOWE – liczba uderzeń serca na minutę, którą osiągasz po przebudzeniu rano
* TĘTNO ZWYKŁE – liczba uderzeń serca, którą osiąga ono w czasie normalnego funkcjonowania organizmu, ale już po pełnym przebudzeniu
* TĘTNO MAKSYMALNE – maksymalna liczba uderzeń serca, które może ono wykonać w ciągu jednej minuty. Liczba ta jest określona genetycznie dla każdego człowieka, ale może się nieznacznie zmieniać z wiekiem i zależnie od poziomu wytrenowania (tzw. kondycji organizmu)
* STREFY TĘTNA TRENINGOWEGO – zakresy pracy serca, które osiąga w czasie treningu, często mierzone w % tętna maksymalnego. Na przykład strefa 60-70% HR max to przedział tętna pomiędzy 60 a 70% maksymalnego tętna danej osoby
* GRANICE STREF TĘTNA TRENINGOWEGO– graniczne wartości stref tętna, których nie powinno się przekraczać podczas danego treningu. Granica dolna, to minimalne tętno danej jednostki treningowej; górna- maksymalne tętno.
źródło:bieganie.pl
Ja zakupiłam pulsometr firmy Sigma. Zestaw składa się z zegarka i nadajnika.

Nie chcę powielać informacji do których łatwo można dotrzeć w sieci. Odsyłam Was w tym miejscu do tego artykułu. Znajdziecie tutaj wszystko co powinniście wiedzieć o tętnie maksymalnym i jak je wyliczyć. Możecie to zrobić za pomocą wzorów jak i za pomocą metody bezpośredniej, która uważana jest za najbardziej dokładną.
Jeśli chodzi o sam trening z pulsometrem nie mogę zbyt wiele powiedzieć, bo ten dopiero przede mną. Planuję biegać w strefie fat burn, ale zaczęłam też poważnie myśleć o interwałach :) Oczywiście wszystkiego dowiecie się wkrótce :)
***
Mam także prośbę do osób, które mają już październikowy numer Shape - jeśli możecie skontaktujcie się ze mną mailową - dzięki ! :)
Mowa o pulsometrze.
Pulsometr to urządzenie dla każdego (także początkującego) biegacza, które można kupić już za kilkadziesiąt złotych. Może on znacznie poprawić nasze wyniki, samopoczucie i zadowolenie z treningów pod jednym warunkiem: musimy wiedzieć jak prawidłowo używać pulsometru.
Kilka podstawowych terminów
* PULSOMETR to urządzenie, które dokonuje pomiaru tętna Twojego serca trakcie wysiłku, nie dopuszcza do przekraczania tzw. stref treningowych
* TĘTNO SPOCZYNKOWE – liczba uderzeń serca na minutę, którą osiągasz po przebudzeniu rano
* TĘTNO ZWYKŁE – liczba uderzeń serca, którą osiąga ono w czasie normalnego funkcjonowania organizmu, ale już po pełnym przebudzeniu
* TĘTNO MAKSYMALNE – maksymalna liczba uderzeń serca, które może ono wykonać w ciągu jednej minuty. Liczba ta jest określona genetycznie dla każdego człowieka, ale może się nieznacznie zmieniać z wiekiem i zależnie od poziomu wytrenowania (tzw. kondycji organizmu)
* STREFY TĘTNA TRENINGOWEGO – zakresy pracy serca, które osiąga w czasie treningu, często mierzone w % tętna maksymalnego. Na przykład strefa 60-70% HR max to przedział tętna pomiędzy 60 a 70% maksymalnego tętna danej osoby
* GRANICE STREF TĘTNA TRENINGOWEGO– graniczne wartości stref tętna, których nie powinno się przekraczać podczas danego treningu. Granica dolna, to minimalne tętno danej jednostki treningowej; górna- maksymalne tętno.
źródło:bieganie.pl
Ja zakupiłam pulsometr firmy Sigma. Zestaw składa się z zegarka i nadajnika.
Nie chcę powielać informacji do których łatwo można dotrzeć w sieci. Odsyłam Was w tym miejscu do tego artykułu. Znajdziecie tutaj wszystko co powinniście wiedzieć o tętnie maksymalnym i jak je wyliczyć. Możecie to zrobić za pomocą wzorów jak i za pomocą metody bezpośredniej, która uważana jest za najbardziej dokładną.
Jeśli chodzi o sam trening z pulsometrem nie mogę zbyt wiele powiedzieć, bo ten dopiero przede mną. Planuję biegać w strefie fat burn, ale zaczęłam też poważnie myśleć o interwałach :) Oczywiście wszystkiego dowiecie się wkrótce :)
***
Mam także prośbę do osób, które mają już październikowy numer Shape - jeśli możecie skontaktujcie się ze mną mailową - dzięki ! :)
piątek, 7 września 2012
Ale pychota # 2 Forma do tarty !
Dziewczyny !
Widziałam, że większość z Was ma ochotę na foremkę silikonową dołączoną do dwutygodnika Ale pychota.
Magazyn dostępny jest już w kioskach !
I u mnie na pierwszy ogień idzie tarta z przepisu zamieszczonego w gazecie.
Za dwa tygodnie forma do chleba, keksu, pasztetu, oraz segregator.
A za cztery tygodnie:
MUSSAKA ! UWIELBIAM MUSSAKĘ :)
Widziałam, że większość z Was ma ochotę na foremkę silikonową dołączoną do dwutygodnika Ale pychota.
Magazyn dostępny jest już w kioskach !
I u mnie na pierwszy ogień idzie tarta z przepisu zamieszczonego w gazecie.
Tarta z pomidorami
Za dwa tygodnie forma do chleba, keksu, pasztetu, oraz segregator.
A za cztery tygodnie:
MUSSAKA ! UWIELBIAM MUSSAKĘ :)
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Silikonowe foremi do muffinków i babeczek.
Zaczęło rozwijać się moje życie towarzyskie, więc na bloga dzisiaj czasu znaleźć w ciągu dnia nie byłam w stanie. Najpierw z Rafałem pomagaliśmy mamie w w domowym obowiązkach, trzepanie dywanów, odkurzanie, mycie okien i te sprawy. Wieczorem odwiedziła nas koleżanka, z którą dawno się nie widzieliśmy, czasu jak zawsze zbyt mało a tematów do rozmów zbyt wiele- na szczęście jest jeszcze wrzesień.
W trakcie popołudniowego spaceru zobaczyłam w kiosku gazetę Ale Pychota z foremkami sylikonowymi do babeczek i postanowiłam ją kupić. W sumie babeczek nie piekę, jadać nie jadam. Ale to, że ja nie jem, nie znaczy, że mam nie przygotować czegoś dla rodziny :)
Za dwa tygodnie w gazecie znajdziecie formę silikonową do tarty - cena dwutygodnika - 9,90 zł
Za cztery tyogodnie - foremka prostokątna i segregator - 14,00 zł
Ja takich foremek nie mam a myślę, że to fajna sprawa. Za taką cenę raczej ich się nie kupi. Nie zajmują one dużo miejsca, są praktyczne, kolorowe. Może takie gadżety przekonają mnie do pieczenia.
Macie jakieś sprawdzone przepisy na ''odchudzone", zdrowe Muffiny ? Jakieś pełnoziarniste, razowe, czy po prostu light ?
Rafał zrobił mi dzisiaj 6-kilową niespodziankę :) Jakieś pomysły :D ?
W trakcie popołudniowego spaceru zobaczyłam w kiosku gazetę Ale Pychota z foremkami sylikonowymi do babeczek i postanowiłam ją kupić. W sumie babeczek nie piekę, jadać nie jadam. Ale to, że ja nie jem, nie znaczy, że mam nie przygotować czegoś dla rodziny :)
Za dwa tygodnie w gazecie znajdziecie formę silikonową do tarty - cena dwutygodnika - 9,90 zł
Za cztery tyogodnie - foremka prostokątna i segregator - 14,00 zł
Ja takich foremek nie mam a myślę, że to fajna sprawa. Za taką cenę raczej ich się nie kupi. Nie zajmują one dużo miejsca, są praktyczne, kolorowe. Może takie gadżety przekonają mnie do pieczenia.
Macie jakieś sprawdzone przepisy na ''odchudzone", zdrowe Muffiny ? Jakieś pełnoziarniste, razowe, czy po prostu light ?
Rafał zrobił mi dzisiaj 6-kilową niespodziankę :) Jakieś pomysły :D ?
czwartek, 21 czerwca 2012
Biegowe gadżety.
Piękną mamy jesień tego lata :) Ale czasami lubię, gdy pada. Biorę wtedy do ręki książkę, siadam wygodnie na kanapie z kubkiem kawy. I nauka wbrew pozorom idzie znacznie łatwiej.
Ostatnio pisałam o biegowym Must have, skupiłam się głównie na odzieży. Skoro już mamy buty, wygodny strój do biegania, to w co jeszcze powinniśmy się zaopatrzyć ? Jest to kwestia dość subiektywna, bo początkującemu biegaczowi wydawałoby się, że nie potrzeba nic więcej. Ale kto z nas nie jest ciekawy jaki dystans i w jakim czasie przebiegł? Ile spaliliśmy kalorii ( oczywiście wartości te podawane są w przybliżeniu i należy podchodzić do nich z dystansem, aczkolwiek mając wiedzę o średnim tempie biegu, można podać ze sporą dokładnością wartość spalenia).
Są to informacje dosyć przydatne, ponieważ mamy możliwość dostosowania tempa biegu do naszych możliwości. Poza tym bicie poprzedniego dystansu zawsze stanowi dodatkowe źródło motywacji.
Na pewno przyda nam się zegarek. Może to być zegarek zwykły i niezwykły -dobry podział, nie ma co. Możemy biegać z zegarkiem ze stoperem, a można także sięgnąć po zegarek z pulsometrem i GPS. Dzięki temu mamy możliwość zmierzenia tętna, przebytego dystansu, czas treningu.
Do czego przydaje się pulsometr? Przede wszystkim dzięki niemu jesteśmy w stanie określić intensywność treningu. Możemy dostosować tempo do naszego samopoczucia, wiemy kiedy biegniemy zbyt szybko a kiedy możemy pozwolić sobie na przyspieszenie. Przed jego użyciem, należy zmierzyć sobie tętno maksymalne ( jest taki wzór 220 - wiek i mamy nasze tempo maksymalne). Dużo ludzi uważa, że jest to metoda do dupy, jednak ja uważam, że się sprawdza. Jasne odchylenia pewne mogą być, przyjmuje się +/- 15. Po biegu możemy obliczyć także tętno bez użycia pulsometru - biegamy zwiększając intensywność, dochodzimy do maxa i paluszkami na tętnicy szyjnej bądź też promieniowej liczymy uderzenia fali tętna przez minutę.
Należy pamiętać, że tętno podczas wysiłku aerobowego powinno być na poziomie 60 - 65 % tętna maksymalnego.
Dlatego warto zainwestować w pulsometr - ja takiego jeszcze nie mam, ale jest to gadżet, który znalazł się na mojej liście życzeń.
Jeśli chodzi o dystans, czas, kalorie - mam na Ipodzie nano aplikacją Nike + IPOD. To właśnie za jej pomocą dokumentuję i analizuję moje treningi biegowe ( dlatego też biegam bez zegarka). Posiada ona historię, więc łatwo porównać wcześniejsze i bieżące osiągnięcia. Jeśli chodzi o takie aplikacje, to w sieci można ich znaleźć bardzo dużo. Większość jednak przeznaczona jest dla użytkowników posiadających Smartfony. Więcej o aplikacjach, stronach gromadzących informację o treningach - wkrótce. Ipod to też odtwarzacz muzyczny, puszczamy motywującą muzę i w drogę.
Dodatkowe gadżety:
- okulary : chronią przed słońcem, wiatrem, kurzem.
- opaska na nadgarstek
- opaska na głowę
- pas z bidonami - planuję kupić.
Jesteście zwolennikami takich gadżetów ?
źródło : MaratonyPolskie.pl
Ostatnio pisałam o biegowym Must have, skupiłam się głównie na odzieży. Skoro już mamy buty, wygodny strój do biegania, to w co jeszcze powinniśmy się zaopatrzyć ? Jest to kwestia dość subiektywna, bo początkującemu biegaczowi wydawałoby się, że nie potrzeba nic więcej. Ale kto z nas nie jest ciekawy jaki dystans i w jakim czasie przebiegł? Ile spaliliśmy kalorii ( oczywiście wartości te podawane są w przybliżeniu i należy podchodzić do nich z dystansem, aczkolwiek mając wiedzę o średnim tempie biegu, można podać ze sporą dokładnością wartość spalenia).
Są to informacje dosyć przydatne, ponieważ mamy możliwość dostosowania tempa biegu do naszych możliwości. Poza tym bicie poprzedniego dystansu zawsze stanowi dodatkowe źródło motywacji.
Na pewno przyda nam się zegarek. Może to być zegarek zwykły i niezwykły -dobry podział, nie ma co. Możemy biegać z zegarkiem ze stoperem, a można także sięgnąć po zegarek z pulsometrem i GPS. Dzięki temu mamy możliwość zmierzenia tętna, przebytego dystansu, czas treningu.
Do czego przydaje się pulsometr? Przede wszystkim dzięki niemu jesteśmy w stanie określić intensywność treningu. Możemy dostosować tempo do naszego samopoczucia, wiemy kiedy biegniemy zbyt szybko a kiedy możemy pozwolić sobie na przyspieszenie. Przed jego użyciem, należy zmierzyć sobie tętno maksymalne ( jest taki wzór 220 - wiek i mamy nasze tempo maksymalne). Dużo ludzi uważa, że jest to metoda do dupy, jednak ja uważam, że się sprawdza. Jasne odchylenia pewne mogą być, przyjmuje się +/- 15. Po biegu możemy obliczyć także tętno bez użycia pulsometru - biegamy zwiększając intensywność, dochodzimy do maxa i paluszkami na tętnicy szyjnej bądź też promieniowej liczymy uderzenia fali tętna przez minutę.
Należy pamiętać, że tętno podczas wysiłku aerobowego powinno być na poziomie 60 - 65 % tętna maksymalnego.
Dlatego warto zainwestować w pulsometr - ja takiego jeszcze nie mam, ale jest to gadżet, który znalazł się na mojej liście życzeń.
Jeśli chodzi o dystans, czas, kalorie - mam na Ipodzie nano aplikacją Nike + IPOD. To właśnie za jej pomocą dokumentuję i analizuję moje treningi biegowe ( dlatego też biegam bez zegarka). Posiada ona historię, więc łatwo porównać wcześniejsze i bieżące osiągnięcia. Jeśli chodzi o takie aplikacje, to w sieci można ich znaleźć bardzo dużo. Większość jednak przeznaczona jest dla użytkowników posiadających Smartfony. Więcej o aplikacjach, stronach gromadzących informację o treningach - wkrótce. Ipod to też odtwarzacz muzyczny, puszczamy motywującą muzę i w drogę.
Dodatkowe gadżety:
- okulary : chronią przed słońcem, wiatrem, kurzem.
- opaska na nadgarstek
- opaska na głowę
- pas z bidonami - planuję kupić.
Jesteście zwolennikami takich gadżetów ?
źródło : MaratonyPolskie.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)





