Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaparcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaparcia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 lutego 2016

Gówniany temat - zaparcia - problem XXI wieku.

Dzień dobry bardzo!

Od rana optymistycznie, naładowana pozytywną energią - działam. Kuchnia błyszczy, pokój sprzątnięty, pranie wstawione. Korzystając z wolnej godziny postanowiłam napisać na blogu, bo zaraz znowu muszę gdzieś lecieć. Pojawiają się kolejne ptaszki na liście rzeczy do wyprawki, myślę, że do końca marca będziemy w zupełności gotowi na pojawienie się Janka. A jeśli już o synku mowa, to nie sądziłam, że można z taką siłą obijać żebra - niesamowite doświadczenie.

Ale ja dzisiaj troszkę z takim....gównianym tematem. Ale ważnym - bardzo. Ważnym dla naszego zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego. Ważnym, bo poruszony problem można obserwować coraz częściej. Dotyka ludzi w każdym wieku, coraz częściej osoby młode, żyjące szybko.

Czym są. Dlaczego się pojawiają. Jak je zwalczyć. Czemu istotna jest zmiana stylu życia. ZAPARCIA - bo o nich mowa - są problemem wstydliwym, nie chce się o tym pisać, mówić, przyznać, że problem dotyczy nas samych.




Zaparcia jako konsekwencja nieprawidłowego stylu życia 

W literaturze możemy przeczytać, że zaparcia dotyczą od 6 % do 23 % ludzi dorosłych, w krajach europejskich. Aż 20 % regularnie - bądź też okresowo - sięga po środki przeczyszczające, które prowadzą do istotnych powikłań zdrowotnych. Zaparcia stały się bardzo istotnym problemem zdrowotnym, zwłaszcza w krajach rozwiniętych. Można pokusić się o stwierdzenie, że są dolegliwością cywilizowanego społeczeństwa

Z punktu widzenia lekarskiego o zaparciach mówimy wtedy, gdy wypróżnianie występuje rzadziej niż 2 razy na tydzień, lub też, gdy zmianie ulega konsystencja masy kałowej - jest ona twarda, zbita, oddawana z niemałą trudnością. Umownie określa się, że w warunkach zdrowia oddawanie stolca powinno odbywać się co najmniej 2 razy w tygodniu, oraz nie więcej niż 3 wypróżnienia dziennie.

Jeśli zastanowić się nad przyczynami zaparć - pomijając czynnik chorób, w tym chorób jelita grubego (zespół nadwrażliwego jelita, nowotwór jelita, choroby tarczycy, choroby psychiczne, cukrzyca) za głównie uważa się nieprawidłowy styl życia. Nieprawidłowy czyli taki, w którym brakuje ruchu, występuje nieprawidłowe żywienie - duża zawartość tłuszczów zwierzęcych w diecie, duże spożycie węglowodanów prostych, małe spożycie produktów bogatych w błonnik pokarmowy, rezygnacja z owoców itp.

czwartek, 28 marca 2013

Przykra sprawa.

Dzisiaj pewna bardzo sympatyczna koleżanka z pracy - dość szczupła, niska zapytała czemu jestem taka smutna. Smutna nie byłam, po prostu się zamyśliłam. Po zadaniu pytania od razu na nie sobie odpowiedziała:
- to dlatego, żę przytyłaś? Mogłabym w tym momencie postawić kropkę i nie komentować tego dalej. ALE!

Zawsze kilka dni przed mięsiączką wyglądam jak słonica w przenoszonej ciąźy. Jestem obrzmiała, brzuch wystaje, jestem powolna, ospała. I faktycznie wyglądam na nieco większą. Faktem jest, że troszkę przybyło mi tłuszczyku przez zimę, jednak to co dziś zobaczyłam w lustrze to jest jakiś obłęd. Strasznie martwi mnie to, że tak wyglądam w tym okresie, to jest dla mnie niepojęte.

Dodatkowo myślę, że winą tego mojego balonika są występujące w tym tygodniu zaparcia i wzdęcia.


Zaparcia są obecnie bardzo istotnym i częstym problemem zdrowotnym. W Europie cierpi na nie co piąta dorosła osoba, coraz częściej występują również u dzieci.
O zaparciu mówimy wtedy, gdy stolec jest oddawany rzadziej niż 3 razy w tygodniu, a jego konsystencja jest twarda, zbita, lub gdy oddawany jest z trudnością. Najczęstszą przyczyną zapard jest nieprawidłowe żywienie oraz styl życia, w którym dominuje pośpiech, stres, szybkie jedzenie ( typu Fast food) w połączeniu z brakiem aktywności fizycznej. Zaparciom sprzyja dieta bogata w wysoko przetworzone produkty, ubogie w błonnik pokarmowy, potrawy obfitujące w tłuszcz i cukry proste.



Nie uważam, żebym jadła źle w ogóle. Owszem, w okresie gdy hormony przejmują władzę nad moim ciałem i umysłem zdarza mi się jeść dużo więcej niezdrowego żarcia, niż w inne dni... i to jestzgubne...tygodniowe oszukiwanie nie prowadzi do niczego dobrego...

Bardzo często dobre rezultaty przynosi modyfikacja diety. Inaczej  będzie ona wyglądać dla osób z zaparciami z osłabioną perystaltyką jelit (zaparcia atoniczne), a inne dla osób z za skłonnością do kurczów jelit (zaparcie spastyczne). Muszę to sobie jakoś poukładać. Może są osoby, które odwiedzają bloga i mają podobny problem? Słuchajcie, jakoś temu zaradzimy!

. No chyba, że....faktycznie jestem właśnie na etapie stadium środkowego....